Notatka o mnie: Dziennikarka, bibliotekarka, muzealnik, inspiratorka działań kulturalnych. Absolwentka uniwersytetów: Jagiellońskiego, Śląskiego, Warszawskiego. Napisała ponad czterysta artykułów o kulturze Jaworzna, o wybitnych jaworznianach paru kolejnych pokoleń. Laureatka wysoce prestiżowej nagrody publicystycznej „Silesia Press”. Osobowość roku 2017 w kategorii kultura.

REKLAMA

Pracuję dla Jaworzna 35 lat w Miejskiej Bibliotece Publicznej. Niegdyś mówiłam: „moja biblioteka”. Teraz już tak nie uważam. Wciąż jednak bliscy mi są moi czytelnicy i książki. Przez 18 lat kierowałam Filią dla Niewidomych. W 2003 zabrano niewidomym lokal, w którym mieściła się biblioteka. A mnie powierzono pracę w filiach bibliotecznych: w Osiedlu Stałym, Podłężu, Jeleniu, Podwalu.

Jestem jaworznianką, moi przodkowie od siedemnastego wieku widnieją w księgach parafialnych kościoła św. Wojciecha. Boli mnie, kiedy ambona nie jest tylko dla ewangelii, ale także dla jednopartyjnej polityki. Boli mnie brak poszanowania dla własności prywatnej, a także dla historycznych budynków Jaworzna.

Jestem radną, dzięki zaufaniu jaworznian sprawuję mandat od 2014 do 16 listopada 2018. Nie zawiodłam tych, co we mnie uwierzyli. Kiedy stawałam po stronie skrzywdzonych, uznając skargi mieszkańców za słuszne, byłam zawsze przegłosowana, gdyż radni JMM i PiS stanowili większość w każdej komisji Rady Miejskiej. Nie jest łatwo być opozycyjną radną, wciąż idzie się pod cios, a mieszkańcy muszą milczeć na sesjach, bo statut zmieniony głosami (JMM i PiS), nie zezwala im na zabranie głosu w wolnych wnioskach.

Jestem konsekwentną przeciwniczką licznych poczynań prezydenta Silberta. Zadłużenie miasta to aż 133 miliony złotych, a przecież są dla Jaworzna wysokie dotacje unijne i dofinansowania z Urzędu Marszałkowskiego. Do tej pory nie wiemy, kto ukradł milion złotych z budżetu miejskiego? Dlaczego, w jakim celu Komisja Rewizyjna nie została oddana w ręce opozycji?

Jestem bezpartyjna, nie dotyczą mnie rozgrywki między partiami politycznymi. Przyjęłam zaproszenie na listę Komitetu Obywatelskiego, bo potrzebna jest zmiana władzy w Jaworznie. Wbrew niektórym politycznym deklaracjom Jaworzno nie zmierza w dobrym kierunku.

Spotkania z mieszkańcami są dla mnie przyjemnością, ja po prostu lubię ludzi. Przez całą kadencję jestem z jaworznianami w kontakcie, na dyżurach i przy telefonie 660 424 406.

Kandyduję w poczuciu, że taka jest uczciwa postawa wobec mieszkańców. Nie walczę o siebie, być dobrą radną, to duży trud. Nie po dietę idę: „dla siebie nie chcę nic”, z takim hasłem zasiadam w Radzie Miejskiej. Wiedzą to, przede wszystkim ci, którzy co miesiąc na dzieci, na seniorów, na społeczną działalność otrzymują z diety przelewy. Tak pojmuję uposażenie radnej – godne sprawowanie mandatu. Od Państwa głosu ta kwestia zależy. To właśnie jest moje moralne prawo, które pozwala mi prosić Państwa o ich zaufanie.

Solidarność w trudnych sprawach. Tyle mogę obiecać już dziś.

Serdecznie proszę o głos. Stańcie przy mnie.

Barbara Sikora

Sfinansowano ze środków  KKW Platforma.Nowoczesna Koalicja Obywatelska

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki