Bruksela okiem zwykłego człowieka

Jadąc do Brukseli jako jeden z 16 laureatów konkursu w projekcie „InForMe”, chciałem lepiej poznać Unię Europejską, która przecież od tak wielu już lat jest obecna w naszym życiu.

REKLAMA

Niby widzimy ją w naszym kraju na każdym kroku – nowe drogi, pociągi, lotniska, stacje PKP, autobusy, tramwaje – to jest namacalne i widoczne dla naszych oczu, ale przecież to jeszcze nie wszystko, co oferuje nam Unia, bo są jeszcze otwarte granice, dopłaty dla rolników, możliwość studiowania na wszystkich uczelniach w UE, tysiące szkoleń i kursów, z których możemy korzystać w ramach projektów – tego raczej nie widzimy na pierwszy rzut oka, a również możemy z tych dobrodziejstw korzystać.

Pierwszy raz miałem okazję stolicę Belgii, która jest zarazem jednym z ważniejszych ośrodków unijnych. Samo miasto robi wrażenie pod względem ogromu, wielkie budynki, bardzo szerokie główne arterie, na ulicach gwar, masa ludzi – turystów pomieszanych z „białymi kołnierzykami” i mieszkańcami miasta. Jak mieszkaniec małego Jaworzna chyba nie jestem przyzwyczajony do takiego miejskiego ruchu. Oczywiście bardzo przyjemnie jest odwiedzić nowy kraj, nowe miasto, poczuć jego rytm, posmakować nowych smaków. Chętnie wróciłbym tam, aby na spokojnie pozwiedzać te miejsca, których nie udało mi się odwiedzić i jeszcze raz zobaczyć te atrakcje, które udało mi się zobaczyć. Sama Bruksela jest miastem kosmopolitycznym, gdzie na ulicy można spotkać ludzi chyba ze wszystkich zakątków świata i Europy. Czasem z niektórymi było się ciężko porozumieć, zwłaszcza jeśli operowali językiem francuskim, którego nie znam. Ja preferowałem angielski, który jak się okazuje, tam nie wszystkim jest znany. Ludzie natomiast są bardzo życzliwi i mimo barier językowych można się dogadać choćby na migi.

Bardzo cennym dla mnie doświadczeniem była możliwość odwiedzenia Komisji Europejskiej, Parlamentarium, czyli muzeum parlamentaryzmu europejskiego, wykłady, szkolenia – to wszystko bezapelacyjnie poszerzyło moją wiedzę i dzięki temu lepiej rozumiem Unię Europejską. Oczywiście UE to nie tylko same dobre rzeczy, bo jako Unia stoimy przed poważnymi wyzwaniami, ale ta rzeczywista wspólnota była budowana właśnie po to, by wspólnie sobie z nimi radzić.

Osobiście dla mnie udział w projekcie InForMe i wyjeździe był niezwykłą przygodą, która mam nadzieję, na długo pozostanie w mojej pamięci. Poznawanie innych kultur, krajów i ludzi jest przyjemne, a kiedy nasza „grupa podróżnicza” to większa ekipa to i wyprawa jest przyjemniejsza i weselsza.

Mateusz Wrona

 

Projekt “InForMe – działania informacyjne w zakresie promocji Polityki Spójności przez media lokalne” realizowany jest przy wsparciu finansowym Unii Europejskiej w ramach konkursu 2017CE16BAT063 „Wsparcie środków informacyjnych dotyczących polityki spójności UE”.
Niniejsza publikacja odzwierciedla wyłącznie stanowisko autora. Komisja Europejska nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek użycie zawartych w niej informacji.

- REKLAMA -




Zewnętrzne linki