Otwarcie placu wodnego

Śmiech, krzyk i oczywiście pełno wody. Nie mogło być inaczej na otwarciu placu wodnego na Plantach. Słońce, woda – wakacje jak na Hawajach, brakuje tylko złocistego piasku.

REKLAMA

Na dzisiejszym otwarciu niezwykłego w Jaworznie miejsca pojawiła się masa ludzi. Biegające wokół nóg dzieciaki, odpoczywający w cieniu rodzice pilnujący swoich pociech, a także seniorzy i włodarze miasta ubrani w hawajskie kwiaty.

Na tą specjalną okazję przygotowano wiele atrakcji i konkursów m.in. kręcenia hula-hoop, czy utrzymania się na symulatorze deski surfingowej, a także owocowe przekąski. Każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Jedni brodzili stopami w wodzie, inni badali atrakcje wodne takie jak armatki, małe wodotryski, kręcące się grzyby tryskające wodą czy kolorowy tunel i prysznice w kształcie kwiatów. To raj dla dzieciaków – jak mówili jaworznianie obecni na otwarciu placu.

Ale plac wodny to nie tylko miejsce szaleństw. Na jego terenie znajdziemy również wygodne drewniane leżaki, na których można wylegiwać się do woli w promieniach letniego słońca, ładnie zagospodarowany teren zielony, który porastają niewielkie jeszcze krzaczki lawendy i róży, ławeczki, na których można odpocząć i co najważniejsze prysznice i toalety.

Zabawa przednia, ale co o tym wszystkim sądzą mieszkańcy Jaworzna? Pytaliśmy dzieci, rodziców, a także seniorów.

Mieszkańcy miasta są zachwyceni, a co o tym projekcie sądzi prezydent Jaworzna?

Wszystkim obecnym na otwarciu jaworznianom zarówno tym małym, jak i dorosłym plac wodny bardzo przypadł do gustu i na pewno jeszcze nie raz z niego skorzystają.

Natalia Uroda

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki

4 KOMENTARZE

  1. Budowę to tak na siłę dopięli kolanem na otwarcie w terminie. Wyraźnie widać że murki są nierówne, pomalowane tylko jedną warstwą farby (widać nawet jak malarz prowadził pędzel). Tereny zielona zrobione byle jak, nawet porządnej ziemi nie dołożyli tylko stara trawa wystaje z pod piachu.

  2. Byłem dzisiaj na tym placu i zauważyłem bardzo niebezpieczną sprawę. Co jakiś czas maluchy przechodząc przez to zagłębienie wokół placu, wypełnione wodą, ślizgały się i wywracały niebezpiecznie na plecy. Uważam że ten teren też powinien być zrobiony z porowatej materii aby nie był tak śliski jak teraz.