Każdy to zna. Czasami ni stąd, ni zowąd, nachodzi nas jakaś myśl, która nie daje spokoju. Męczy godzinami, a nawet dniami. Może to być twarz osoby, którą mijamy na ulicy i wydaje nam się, że ją skądś znamy. Albo piosenka, która w kółko „gra” nam w głowie. Najgorsze w tym jest to, że nieważne co byśmy robili, jak nie próbujemy oszukać umysłu innymi pomysłami, to ta myśl powraca i za nic nie chce się odczepić.

REKLAMA

Nasze miasto się rozwija i zmienia – nikt temu nie zaprzeczy. Jakość zmian każdy sam sobie oceni, ale faktem jest, że wiele zmian jest na tyle unikatowych, że co jakiś czas robi się o nas głośno. Właśnie oddano do użytku kolejną rzecz, która wyróżnia nas od innych. Mowa tutaj o parku kieszonkowym, który powstał pomiędzy budynkami w samym centrum miasta. Niewielka oaza zieleni, z ławeczkami mająca zapewnić mieszkańcom chociaż trochę spokoju w codziennej bieganinie między urzędami, bankami i sklepami, które go otaczają. Naprawdę fajny pomysł na wykorzystanie dotychczas leżącego odłogiem kawałka wydeptanego trawnika.

Park ten został ładnie zaprojektowany z wykorzystaniem cegieł jako posadzki oraz lustra optycznie powiększającego przestrzeń. Na środku parku znajduje się rzeźba mająca dodatkowo upiększyć to miejsce i dodać mu szyku. I w tym momencie wracam do początku swojej wypowiedzi. Kiedy pierwszy raz zobaczyłem park, jakoś ta rzeźba umknęła mi trochę. Skupiłem się raczej na całości parku, dopiero wieczorem przeglądając internet, przyglądnąłem jej się bliżej. Chcąc nie chcąc skojarzenia były jednoznaczne. Na początek myślę sobie – to pewnie tylko ja, w końcu dziwny jestem. Jednak komentarze internautów utwierdziły mnie w przekonaniu – rzeźba przypomina narząd, ale przecież zamysł twórców tego dzieła na pewno nie był taki. Więc następnego dnia popędziłem na miejsce, stanąłem naprzeciw i patrzę. No i ile bym nie patrzył, do czego bym nie porównywał cały czas wraca myśl – narząd. Im dłużej myślałem, tym bardziej dojrzewała we mnie myśl, że może jednak taki był zamysł twórców. Może to jakaś głębsza symbolika, której my nie rozumiemy. To przecież pierwszy taki park, od którego wszystko się zaczyna. Tak wręcz kolebka życia innych, następnych parków, które teraz będą mnożyć się po mieście. To ma sens! A że na memach i w komentarzach piszą, że to zwykły „narząd” – po prostu nie znają się i nie myśleli o tym tyle, co ja. Zatem przyklaskuje temu pomysłowi i czekam, jakie kolejne parki zwykłe, czy kieszonkowe wyda na świat owa kolebka?

Ktoś powie, że się naśmiewam. Daleko mi od tego. Prawda jest taka, że dobra sztuka zmusza do refleksji i dyskusji. Tak jest właśnie w tym wypadku. Abstrakcyjny kształt każdemu z nas może skojarzyć się z czymś innym. A że akurat mnie i dużej liczbie mnie podobnych kojarzy się tylko z jednym – nie ma problemu. W końcu Rzeszów ma swój Pomnik Czynu Rewolucyjnego, który kojarzy się jeszcze bardziej, a stoi już naście lat i mieszkańcy się do niego przyzwyczaili. Więc w końcu i my się przyzwyczaimy do naszego narządu.

Wojciech Ryczek

- REKLAMA -


Zewnętrzne linki