Podsumowanie sezonu Victorii 1918
Sezon 2017/18 dobiegł już końca a piłkarze i kibice z Jaworzna raczej nie będą go miło wspominali. Pora najwyższa na podsumowanie rozgrywek w wykonaniu zespołów z naszego miasta – w pierwszej części bliżej przyjrzymy się wynikom uzyskanym przez Victorię 1918 Jaworzno.

REKLAMA

Dla Biało-Zielonych pierwszy po awansie do okręgówki sezon był prawdziwym testem. Kibice i działacze liczyli, że podobnie jak przed rokiem jaworznianom uda się zdominować rozgrywki i z rozpędu od razu awansować do IV ligi. Tak się jednak nie stało i chociaż sam wynik sportowy nie był najgorszy, to rozbudzone wcześniej nadzieje sprawiły, że trzeba było przełknąć gorzką pigułkę.
Stulecie bez awansu
Świętująca w tym roku stulecie swojego powstania Victoria sezon w wadowickiej lidze okręgowej rozpoczęła w świetnym stylu. Jako beniaminek na dzień dobry wygrała cztery z rzędu spotkania i zdawało się, że ma spore szanse by powtórzyć osiągnięcie sprzed roku i zdominować całe rozgrywki. Potem jednak nie było już tak dobrze. Kilka wpadek i odwołane z powodu kiepskiej pogody spotkania wybiły podopiecznych trenera Kijewskiego z uderzenia. Na dodatek jaworznianom wyrósł poważny rywal – LKS Jawiszowice. LKS wygrywał seryjnie wszystkie spotkania i gdy w 9. kolejce ograł u siebie Victorię 6:2 zyskał punktową i psychologiczną przewagę, której nie zamierzał już oddawać. Mocno oddalona wizja awansu mocno ostudziła nastroje w klubie i chociaż wiara pozostała, to dało się odczuć, że atmosfera jest już znaczne gorsza niż na początku sezonu. Ostatecznie jesień jaworznianie zakończyli na wysokim trzecim miejscu, ale już z 14-punktową stratą do zespołu z Jawiszowic.
Zimą w zespole doszło do kadrowych przetasowań. Zlikwidowano rezerwy, drużyna została wyraźnie odmłodzona, pożegnano kilku doświadczonych graczy a w ich miejsce sprowadzono młodzież. Czy przełożyło się to istotnie na grę? Można powiedzieć, że i tak i nie. Jeżeli chodzi o same liczby to wiosną Victoria zagrała niemal identycznie jak jesienią. Tylko jedno oczko mniej niż w poprzedniej rundzie pokazuje brak istotnej różnicy. Drużyna nieco straciła na widowiskowości, strzelała mniej bramek, ale z drugiej strony traciła też mniej i nie miało to większego wpływu na zdobywane punkty. Rundę wiosenną jaworznianie rozpoczęli od falstartu i remisu z Zatorzanką. Potem już gra była w kratkę a efektowne wygrane przeplatane były zwykle dość nieoczekiwanymi stratami punktów. Biało-Zieloni potrafili zaledwie zremisować 2:2 z najsłabszą wówczas w tabeli Zagórzanką, by kilkanaście dni później pokonać 4:1 niezwyciężoną ekipę z Jawiszowic. Na koniec sezonu jaworznianie próbowali jeszcze gonić podium i w ostatnich trzech kolejkach sięgnęli po komplet punktów, to jednak nie wystarczyło by znaleźć się na pudle. Ostatecznie Victoria finiszowała na czwartym miejscu. Dla większości beniaminków taka pozycja byłaby sukcesem, ale jaworznianie biorąc pod uwagę swoje IV-ligowe ambicje, przyjęli to bez entuzjazmu. W sumie do drugiego miejsca Biało-Zieloni stracili zaledwie dwa punkty i na pewno żałują, że w meczach ze słabszymi rywalami nie zachowali większej koncentracji.
Słabsze wyjazdy
W zakończonym sezonie wyraźnie widoczny był rozdźwięk w tym jak Victoria grała przed własną publicznością a jak radziła sobie na wyjazdach. Ze stadionu przy Krakowskiej Biało-Zieloni stworzyli prawdziwą twierdzę, która długo pozostawała niezdobyta. Kolejne ekipy onieśmielone, świetnym jak na ten poziom ligowy, obiektem nie radziły sobie na bardzo dobrej murawie, która na pewno promuje zespoły grające ofensywnie. Lubiąca atak Victoria wsparta jeszcze swoimi kibicami czuła się na Stadionie Miejskim jak ryba w wodzie a to przekładało się na wyniki. Jesienią podopieczni trenera Kijewskiego wygrali wszystkie siedem domowych spotkań. Wiosną wydawało się, że także uda się pozostać bez porażki. Co prawda w międzyczasie przydarzył się remis 1:1 z silnym Nadwiślaninem, ale po pokonaniu w świetnym stylu lidera z Jawiszowic zdawało się, że już nikt nie zdobędzie twierdzy przy Krakowskiej. Tymczasem nieoczekiwanie pod koniec rundy w Jaworznie zdołał wygrać Halniak Maków Podhalański, przerywając tym samym świetną serię. W sumie w domowych spotkaniach Victoria zdobyła aż 37 punktów z 55 wywalczonych w ogóle w całym sezonie. Dużo gorzej wygląda przy tym bilans meczy wyjazdowych. Tylko 5 zwycięstw przy 3 remisach i 6 porażkach pokazuje ogromną dysproporcję w tym jak Biało-Zieloni radzili sobie w domu a jak na obcych boiskach. Dla zawodników grających całkiem dobrą – jak na ten ligowy poziom – techniczną piłkę, kiepskie boiska często stanowiły spore wyzwanie i nie zawsze jaworznianie potrafili pokazać swoje atuty. Victoria w tym sezonie często wygrywała wysoko różnicą kilku bramek, ale akurat pod względem strzelonych goli kilka ekip było tym razem lepszych. Warto tutaj wspomnieć o imponującym liderze z Jawiszowic, który zaliczył łącznie aż 108 trafień. Nieźle wyglądała na ogół także defensywa Biało-Zielonych, którzy tracili niewiele bramek a przed własną publicznością niemal nie dawali się zaskoczyć. Dziewięć bramek straconych przy Krakowskiej w 14 meczach trzeba uznać za świetny wynik. Jeżeli chodzi o indywidualne popisy, to jesienią najlepiej prezentował się doświadczony Mariusz Suwaj, który zdobył siedem bramek a wiosną dorzucił do tego trzy trafienia. W skali sezonu najrówniejszy okazał się Marcin Smarzyński, który w obu rundach zaliczył po sześć trafień i z dwunastoma golami został najlepszym strzelcem zespołu. O jedno trafienie mniej zaliczył będący także w świetnej formie Kamil Majka.
Marsz Victorii do IV ligi został w tym sezonie zatrzymany, czy jednak taki stan rzeczy potrwa długo – czas pokaże. Jaworznianie szybko dołączyli do ścisłej ligowej czołówki i wszystkie ekipy przekonały się, że z Biało-Zielonymi należy się liczyć. Mimo rozczarowania wśród kibiców, to ostateczne jednak cały sezon należy uznać za całkiem udany. Teraz działacze koniecznie muszą zastanowić się nad tym jak dalej budować drużynę. Obecny skład jest bardzo solidny i nawet bez wzmocnień powinien zagwarantować wysoką jakość. Czy to jednak wystarczy by w kolejnych rozgrywkach walczyć o awans? Zespół musi podnieść jeszcze nieco swoją jakość, warto więc pomyśleć o kilku korektach, a za rok powodów do świętowania może być znacznie więcej

Komplet wyników Victorii

Jesień 2017:

Victoria 1918 Jaworzno – LKS Żarki 2:1 (Smarzyński x2)
Victoria 1918 Jaworzno – Zatorzanka Zator 6:1 (Goryczka, Smarzyński, Suwaj x2, Chwalibogowski, Kędzierski)
Naroże Juszczyn – Victoria 1918 Jaworzno 0:2 (Kędzierski, Smarzyński)
Victoria 1918 Jaworzno – KS Chełmek 4:1 (Majka x3, A. Żurawik)
Niwa Nowa Wieś – Victoria 1918 Jaworzno 3:1 (A. Żurawik)
Victoria 1918 Jaworzno – Zagórzanka Zagórze 7:0 (Goryczka x3, Kędzierski x2, A. Żurawik, Sierczyński)
LKS Jawiszowice – Victoria 1918 Jaworzno 6:2 (Suwaj x2)
Nadwiślanin Gromiec – Victoria 1918 Jaworzno 3:1 (Sierczyński)
Victoria 1918 Jaworzno – Kalwarianka Kalwaria Zebrzydowska 2:0 (Smarzyński, Suwaj)
Victoria 1918 Jaworzno – Tempo Białka 1:0 (Suwaj)
Halniak Maków Podhalański – Victoria 1918 Jaworzno 0:4 (Bujakiewicz, Sierczyński x2, Majka)
Garbarz Zembrzyce – Victoria 1918 Jaworzno 4:0
Victoria 1918 Jaworzno – Dąb Paszkówka 5:0 (Suwaj, Majka, Żurawik, Smarzyński, Chwalibogowski)
Brzezina Osiek – Victoria 1918 Jaworzno 0:0

Wiosna 2018:

Zatorzanka Zator – Victoria 1918 Jaworzno 1:1 (Sierczyński)
Victoria 1918 Jaworzno – Naroże Juszczyn 4:0 (Majka, Smarzyński, Suwaj, samobójcza)
KS Chełmek – Victoria 1918 Jaworzno 1:0
LKS Żarki – Victoria 1918 Jaworzno 0:1 (Majka)
Victoria 1918 Jaworzno – Niwa Nowa Wieś 4:1 (Suwaj, Smarzyński, Żurawik, Krawczyk)
Zagórzanka Zagórze – Victoria 1918 Jaworzno 2:2 (Smarzyński, Bujakiewicz)
Victoria 1918 Jaworzno – Nadwiślanin Gromiec 1:1 (Majka)
Tempo Białka – Victoria 1918 Jaworzno 2:0
Victoria 1918 Jaworzno – LKS Jawiszowice 4:1 (Wrona, Sierczyński, Żurawik, Smarzyński)
Kalwarianka Kalwaria Zebrzydowska – Victoria 1918 Jaworzno 0:4 (Majka, Wrona, Maziarz, Gajda)
Victoria 1918 Jaworzno – Halniak Maków Podhalański 0:1
Victoria 1918 Jaworzno – Garbarz Zembrzyce 2:1 (Majka, Smarzyński)
Dąb Paszkówka – Victoria 1918 Jaworzno 1:6 (Gajda x3, Smarzyński, Majka, Słota)
Victoria 1918 Jaworzno – Brzezina Osiek 2:1 (Gembala, Suwaj)

DK

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki