REKLAMA

Nie planowałem zwiedzania Andaluzji w tym roku, ani latach następnych. Tym bardziej, że Hiszpanię odwiedzałem już dwukrotnie. Propozycja wyjazdu na południe Półwyspu Iberyjskiego pojawiła się nagle. Tani przelot do Sewilli okazał się kuszącą propozycją. Dwutygodniowy, rowerowy objazd Andaluzji okazał się strzałem w przysłowiową dziesiątkę. To była piękna przygoda, która długo będzie żyła w moich wspomnieniach.
W poprzednich dwóch artykułach opisałem wrażenia z pobytu w przepięknych miastach: Kordobie, Grenadzie, Maladze i Gibraltarze. Dziś prawdziwe perły Andaluzji – Kadyks i stolica regionu Sewilla, czwarte miasto Hiszpanii pod względem liczby ludności.

Kadyks – Andaluzyjski port nad Atlantykiem

Dzień za dniem mijały bardzo szybko i ani się obejrzeliśmy, jak pozostały nam do końca pobytu w Andaluzji zaledwie trzy dni. Plan był bardzo napięty, bo do zwiedzenia pozostały dwa wyjątkowe miasta – Kadyks i Sewilla, a trzeba było jeszcze pokonać odległość między tymi miastami (ok. 120 km) i z Sewilli dojechać na lotnisko, i spakować rowery i bagaże. Na szczęście nocleg przed Kadyksem mieliśmy zaledwie 18 km od miasta i jeszcze przed południem można było zwiedzać miasto założone na skalistej wysepce i połączone z kontynentem długą groblą tworzącą półwysep. Kadyks położony niedaleko Cieśniny Gibraltarskiej, jest największym portem andaluzyjskim nad Oceanem Atlantyckim. Położenie miasta sprawiło, że Krzysztof Kolumb wybrał je jako port, z którego wyruszył w swoją drugą i czwartą wyprawę do Ameryki.

Brak bogactw naturalnych i źródeł energii oraz niewielka działalność rolnicza sprawiają, że Kadyks stara się przyciągnąć turystów na swoje plaże Victoria, Cortadura i Caleta, które ciągną się na przestrzeni 12 kilometrów. Jednak odwiedzany jest głównie dla swych niezwykłych atrakcji turystycznych. Stare miasto, doskonale zachowane, słynne jest ze swoich zabytków, w tym licznych kościołów. Na początku XVII wieku w Kadyksie obradowały Kortezy, a w 1812 roku uchwalono tu pierwszą hiszpańską konstytucję. Nam udało się zwiedzić: barokową katedrę zbudowaną w 1722 roku, kościół Filipinów zbudowany w latach 1679-1719, zamek Santa Catalina, Puerta de Terra (dawne wejście do miasta), a także wiele malowniczych uliczek starego miasta. 4-5 godzin na zwiedzanie takiego miasta, to o wiele za mało, ale czas naglił, więc pora była ruszyć w drogę do Sewilli. Nocleg przed stolicą Andaluzji wypadł na łonie natury, 50 km od miasta, więc następnego dnia już przed południem można było przystąpić do zwiedzania. A było co zwiedzać, bo największe miasto południowej Hiszpanii znane jest z wielu cennych zabytków, a niektóre jak: katedra, dawna rezydencja królewska Alkazar, budynek giełdy kupieckiej La Lonja wpisane zostały na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Sewilla – promieniująca stolica Andaluzji

Dzisiejsza stolica Andaluzji już w czasach rzymskich (od 206 r. p.n.e.) i pod panowaniem Arabów (712-1248) miała status jej głównego ośrodka. W XVI wieku miasto uzyskało monopol na handel z Nowym Światem i stało się jednym z najbogatszych miast Europy. W czasach nam bliższych, po wystawie światowej Expo 1992, związanej z obchodami 500. rocznicy odkrycia Ameryki, miasto zostało wyniesione do rangi wielkich miast europejskich. Zbudowano wówczas nowe mosty, zmodernizowano lotnisko i autostrady. Dziś Sewilla, to czwarte miasto Hiszpanii pod względem liczby ludności, ważny ośrodek przemysłowy, handlowy, kulturalny i turystyczny. Stare miasto, które zajmuje 9 proc. powierzchni, jest jednym z najrozleglejszych w Europie. Nie sposób wymienić wszystkich obiektów, które udało nam się zwiedzić. Najważniejsze z nich to: dzwonnica La Giralda, symbol Sewilli, katedra, trzecia na świecie pod względem wielkości, Torre del Oro (arabska wieża obserwacyjna z 1220 r.), Plaza de Toros de la Maestranza (arena korridy z 1761 r.) i Monasterio Santa Maria de las Cuevas – odrestaurowana kartuzja, w której mieszkał i pracował Krzysztof Kolumb.

Dwa tygodnie w Andaluzji minęły błyskawicznie, ale to, co zobaczyłem, odwiedzając Kordobę, Grenadę, Malagę, Gibraltar, Kadyks i Sewillę, pozostanie na długo w mojej pamięci. Zachęcam serdecznie do odwiedzenia tego przepięknego regionu Hiszpanii.

Ryszard Karkosz

- REKLAMA -


Zewnętrzne linki