REKLAMA

Tworzywo, które niektórzy obdarzają czasem mianem syntetycznego kauczuku, jest obecnie jednym z najchętniej stosowanych materiałów produkcyjnych. A historia związku, który dosłownie podbił świat przemysłu, a nawet zrewolucjonizował nasze życie codzienne, rozpoczęła się prawie dwa wieki temu. Ludzie, którzy przyczynili się do jego powstania, prawdopodobnie nie podejrzewali, jak uniwersalny (czasem wręcz niezastąpiony) się stanie.

Poliuretan, czyli konsekwencje rozwoju chemii organicznej

Historia poliuretanów rozpoczyna się mniej więcej tam, gdzie ma swój początek chemia organiczna. Jednym z ważniejszych zdarzeń z jej dziejów była synteza mocznika, dokonana przez niemieckiego chemika, Friedricha Wöhlera. Było to pokłosie badań naukowca nad izomerami kwasu cyjanowego, które z czasem okazały się bardzo ważne dla produkcji poliuretanów. Kolejne ważne odkrycie na drodze do produkowania poliuretanu poczynił Francuz, Charles Adolphe Wurtz: autor metody, dzięki której wytwarza się grupy uretanowe. Po tym odkryciu aż na sto lat zaniechano dalszych badań – dopiero niemiecki uczony, Otto Bayer, opracował zasadę poliaddycji, która stała się podstawą dla działania całej chemii tworzyw sztucznych.

Stąd był już tylko krok do rozpoczęcia niebywałej kariery poliuretanu. Bayer opatentował tę substancję w 1937 roku, w dziesięć lat później zaczęła działać pierwsza fabryka, wytwarzająca nowy związek. Z czasem zdominował on świat tworzyw sztucznych. Współcześni ludzie mogą dostrzegać poliuretan dosłownie wszędzie, między innymi w:

To właśnie w kategorii izolacji architektonicznych rozpoczęła się publiczna kariera poliuretanu. Gdy tylko odkryto jego właściwości termoizolacyjne, zaczęto wykorzystywać go do ocieplania budynków – odtąd poliuretan zaczął konsekwentnie tanieć. A jeszcze w latach 60. ubiegłego wieku był jednak wciąż postrzegany jako dobro luksusowe i niejako potwierdzał to fakt, że był wykorzystywany do produkcji obiektów wysyłanych w kosmos przez NASA. Był bowiem idealnie lekki, a przy tym szczelny i świetnie zatrzymujący ciepło, by można było nim wykańczać budowane według restrykcyjnych zasad statki kosmiczne i sondy.

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki