Wybory samorządowe odbędą się jesienią br. Nikt na razie nie ogłosił swojej kandydatury na prezydenta Jaworzna, ale już doczekaliśmy się publikacji pierwszego sondażu przedwyborczego. Badania preferencji wyborczych wykonano w lutym br. przy okazji zbierania telefonicznych opinii na temat polityki rowerowej w mieście, za które zapłaciła gmina Jaworzno. Zleceniobiorca opublikował ich wyniki w serwisie lokalnapolityka.pl.

http://lokalnapolityka.pl/sondaz-preferencji-wyborczych-w-jaworznie/
http://lokalnapolityka.pl/sondaz-preferencji-wyborczych-w-jaworznie/

Przypomnijmy

REKLAMA

Na zlecenie jaworznickiego urzędu miejskiego warszawska spółka z ograniczoną odpowiedzialnością pod nazwą Instytut Badań Samorządowych wykonywała za 15,5 tys. zł badania dotyczące mobilności rowerowej w Jaworznie. Mając już opłacone przez naszą gminę połączenia telefoniczne, spółka skorzystała z okazji i poszerzyła badania, zadając wybranym osobom dodatkowe pytania o ich preferencje wyborcze. Wzburzyło to wiele osób w mieście, które podejrzewały, że za pieniądze gminy prezydent robi sobie swoje własne wyborcze prognozy.

Te podejrzenia zdementował jednak prezes spółki.

Zabrakło nam trochę wyobraźni, że wybory są już bardzo blisko i emocje są już dosyć wysokie. Mimo że od strony formalnej mogliśmy tym samym ankietowanym przedstawić kilka ankiet, to gdybyśmy wcześniej poinformowali o takim zamiarze miasto i oni wyraziliby swoje obiekcje, zrezygnowalibyśmy z tego pomysłu. Dla przykładu w tamtym roku praktycznie do każdego badania dołączaliśmy ankietę odnośnie marki miasta i jak nietrudno się domyślić, nie wzbudziło to żadnych kontrowersji czy problemów. Jest to dla nas nauczka na przyszłość i przeprosiliśmy już miasto za niepotrzebne zamieszanie ─ mówił o tej niefortunnej sytuacji prezes Instytutu Łukasz Pawłowski.


Ankietują mieszkańców Jaworzna. O co pytają?

 


 

Wśród odpowiedzi, na kogo zagłosowałbyś w wyborach samorządowych, padły następujące odpowiedzi:

Sondaż wyborczy Jaworzno
Infogram

• Paweł Silbert – 48,88 %
• Wojciech Sałgua – 17,94 %
• Dariusz Starzycki – 6,73 %
• Marcin Kozik – 5,38 %
• Krzysztof Lehnort – 4,93 %
• Nie wiem – 16,14 %

W naszej opinii zaskakuje niepewny wynik prezydenta Pawła Silberta. Wszak faworyt, który może ubiegać się o reelekcję, wśród osób zainteresowanych polityką rowerową, które powinny być raczej jego fanami, nie przełamał progu 50 proc., choć na jego korzyść zadziałała pewnie kolejność zadawania pytań. Wszak najpierw podprowadzono ankietowanych pytaniami o politykę rowerową w mieście, oczekując pozytywnego nastawienia, a potem pytano o preferencje wyborcze. Jeśli zatem ankietowany pochwalił wcześniejszą politykę, to aby nie popaść w logiczną sprzeczność, promował jej autorów.
Trzeba uznać, że po 12 latach sprawowania urzędu prezydenta pozycja i rozpoznawalność tego polityka w mieście, w konfrontacji z pozostałymi, jest najsilniejsza. Nie daje mu to jednak stuprocentowych szans na wybór w pierwszej turze wyborów.

Wyniki pokazują też, że na Silberta zagłosowałoby tyle samo osób, co na ugrupowanie JMM i PiS razem wziętych. Ten związek Silberta z PiS-em zaszkodził chyba wynikom Starzyckiego (tylko 6,73 proc. poparcia).

Na drugiej pozycji uplasował się Wojciech Saługa, marszałek województwa śląskiego, który nie zapowiada startu w wyborach. Jednak pomimo niecelnego pytania, wynik odzwierciedla w jakimś stopniu poparcie dla PO w Jaworznie. Po prawdzie realnym kandydatem na prezydenta z tego obozu jest raczej poseł Paweł Bańkowski. On też jest jedynym liczącym się konkurentem obecnego prezydenta. Ponadto Bańkowski w konfrontacji z Silbertem i Starzyckim jest jedynym jaworznianinem z urodzenia.

Trzecie miejsce ─ można powiedzieć ex aequo ─ w granicach plus minus 5 proc. poparcia zajęli Dariusz Starzycki, Marcin Kozik i Krzysztof Lehnort. Jest to wyraźna porażka posła Dariusza Starzyckiego, który miał zostać namaszczony przez PiS do startu w wyborach prezydenckich. Jego poparcie na poziomie niezależnych radnych bez politycznego zaplecza, rządzącej partii wskazuje, że ten polityk na lokalnej scenie nie odgrywa istotnej roli i musi ustąpić miejsca Silbertowi. Inaczej start Starzyckiego stanie się totalną porażką PiS-u w Jaworznie i zapewne końcem jego politycznej kariery. Przy tak nikłym poparciu lidera jaworznickiego PiS-u „nowa twarz” tej partii, czyli Monika Bryl osiągnęłaby prawdopodobnie nieco lepszy wynik. Niewykluczone, że jaworznianie nie traktują posła PiS, pochodzącego z Chrzanowa, jako swojego człowieka.

Niezależni radni Marcin Kozik i Krzysztof Lehnort mają prawo być zadowoleni. Ich wynik, zbliżony do wyniku posła rządzącej partii, jest dla nich wielkim sukcesem. Pojawienie się ich w tym sondażu, bez wyraźnie zgłaszanej chęci, jest dla nich rodzajem nobilitacji.

W sondażu zabrakło pytania o kandydata lewicy, która w Jaworznie historycznie uzyskiwała wynik w granicach nawet 20 proc.

Komentarz

Ankiety, wykonanej przy okazji zamówienia urzędu, nie można uznać za w pełni wiarygodną. Termin wykonania i skojarzenie jej z ankietą rowerową mógł znacząco poprawiać wynik obecnego prezydenta. Nietrafiony był też dobór jego potencjalnych konkurentów w wyborach, Wojciech Saługa bowiem nigdy nie deklarował startu w wyborach na prezydenta. Brakło za to rzeczywistego kandydata jaworznickiego PO, jakim jest Paweł Bańkowski. Zastanawiać się jedynie należy, czy to błąd badawczy spółki prawa handlowego, która przybrała dumnie brzmiąca nazwę „Instytut Badań Samorządowych” czy też zamierzone działanie?

Obiektywizm tych badań jest obniżony ze względu na zaangażowanie miejskich pieniędzy w te zlecenia.

Do tego zabrakło pytań o kandydata lewicy i komitet związany z SLD. Pomijanie ugrupowań, które nadal mają znaczące poparcie w mieście, jest poważnym błędem metodologicznym.

Pomimo tych zarzutów, ten pierwszy sondaż preferencji wyborczych będzie dla wszystkich kandydatów pierwszym punktem odniesienia przed nadchodzącą kampanią wyborczą.

Franciszek Matysik

Dane oraz wyniki pochodzą z serwisu : http://lokalnapolityka.pl/sondaz-preferencji-wyborczych-w-jaworznie/

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki