Pięć bramek na Krakowskiej

W niedzielne popołudnie Victoria 1918 Jaworzno rozegrała mecz z Niwą Nowa Wieś. Na stadionie przy Krakowskiej kibice zobaczyli aż 5 bramek.

Już w 5 minucie, po nieudanym zagraniu w środku pola, gospodarze mogli stracić bramkę. Sebastian Deska na szczęście uderzył niecelnie, a piłka przeleciała tuż obok bramki. W 9 minucie po dośrodkowaniu z prawego skrzydła obrona wybiła piłkę, która wylądowała wprost pod nogą Mariusza Suwaja. Ten z impetem posłał ją tam gdzie jej miejsce, do bramki gości. 1:0 stało się faktem. Goście nie raz próbowali odrobić stratę, ale ich ataki nie skutkowały zdobyciem bramki przez dłuższy czas. W 26 minucie jednak im się to udało. Po wykonaniu rzutu rożnego, Piotr Merta wykorzystał sytuację i pokonał bramkarz Victorii. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Najpierw Marcin Smarzyński wyminął obronę, po czym kozłem posłał piłkę tuż obok słupka. Chwilę później po błędzie Piotra Merty w swoim polu karnym, Smarzyński nie zostawił wiele do powiedzenia bramkarzowi drużyny przeciwnej. Wynik 2:1 utrzymał się do końca pierwszej połowy.

Po zmianie stron piłkarze z Nowej Wsi usilnie starali się doprowadzić do wyrównania. Najpierw oddali celny strzał na bramkę, na szczęście wprost w ręce bramkarza „Vici”. A w 52 minucie spotkania Adam Żmuda przyjął piłkę blisko bramki i złożył się do strzału, na szczęście nieudanie. Paweł Flis próbował jeszcze zakończyć akcję, ale posłał piłkę nad poprzeczką. Kamilowi Majce w niedzielnym meczu nie wychodziły dośrodkowania z boku boiska. Często dośrodkował zbyt głęboko, albo zbyt słabo. Czasem po prostu mógł strzelić w kierunku bramki, zamiast próbować odgrywać piłkę do kolegów. Ale jedna akcja z udziałem Majki zasługuje na uwagę. On bowiem celnie głową zagrał do Smarzyńskiego, ten przedłużył zagranie na prawą stronę boiska. Tam na dobrej pozycji czekał już Jakub Bujakiewicz, który uderzył w kierunku bramki. Bramkarz gości obronił strzał, ale i tak kolejna bramka wisiała w powietrzu. W 78 minucie wprowadzony do gry w drugiej połowie Arkadiusz Żurawik, w samotnym rajdzie najpierw minął obrońcę gości, potem w sytuacji sam na sam, uderzył piłkę w kierunku bramki. Bramkarz jeszcze na chwilę zapobiegł kolejnej utracie gola. Żurawik, praktycznie leżąc już na murawie, dobił skutecznie piłkę. Jeszcze raz bramkarz Niwy musiał wyciągnąć piłkę ze siatki. W 88 minucie Jędrzej Krawczyk, po otrzymaniu piłki od Suwaja, znalazł się sam przed bramkarzem i wykorzystał sytuację, ustalając wynik spotkania na 4:1.

Victoria 1918 Jaworzno – Niwa Nowa Wieś 4:1 (2:1)

Mariusz Suwaj 9′, Marcin Smarzyński 30′, Arkadiusz Żurawik 78′, Jędrzej Krawczyk 88′

goście: Piotr Merta 26′

Jarosław Gałecki

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki