Tym klasycznym internetowo-memowym cytatem można podsumować nową inicjatywę miejską. Chodzi o świeżą (lub raczej – śmierdzącą, ale odświeżoną, jak co roku zresztą) awanturę dotyczącą tego, czy w naszym mieście powinny stanąć specjalne pojemniki na psie odchody. Tajemnicą dla mnie jest, po co i dlaczego ten temat wraca raz za razem.

REKLAMA

Z prostego powodu – to nic nie zmieni. Nadal będziemy brodzić wiosną wśród rozmrożonych psich „placków”. Nic kompletnie to nie da, ponieważ powodem zalegania „min” po naszych pupilach nie jest brak miejsc do ich odkładania. Problemem jesteśmy my, mieszkańcy, oraz nasza mentalność. Niestety obowiązuje tu mądrość z przysłowia o skorupce nasiąkającej za młodu – póki sami się nie nauczymy dbałości o czystość wokół nas, szczególnie w przestrzeniach publicznych, to mnożenie koszy na odpady nic a nic nie zmieni.

Są konkretne powody tego pesymizmu. Sam mam psa i widzę niemal co dnia, jak bardzo jestem w mniejszości, schylając się po odchody generowane przez mojego zwierzaka. Ekonomia nie ma tu nic do rzeczy, bo miesięczny zapas worków zamyka się w 10 złotych. Dostępność koszy również, bo taki napełniony woreczek trzeba ze sobą taszczyć co najwyżej kilka minut – tyle maksymalnie zajmie namierzenie jakiegokolwiek kosza, przynajmniej na Osiedlu.

A wdeptując w kolejne ślady po czyimś spacerze przyznam, że trochę żałuję, że prawo o karaniu za niesprzątanie po swoich zwierzakach leży w teczce z napisem „martwe przepisy”. Bo wydaje mi się, że dopiero argument portfela ruszyłby niektórych i spowodował większą dbałość o przestrzeń wspólną.

Oby tylko temat nie sięgnął propozycji do JBO, bo byłoby to marnowanie środków gdzieś w okolicy „imprezy stulecia”. No dobrze, może aż tak źle by nie było (poprzeczka jednak zawieszona bardzo wysoko), ale można z łatwością wymyślić dziesiątki lepszych koncepcji. Lepiej może wybudujmy Artemidzie nowe boksy za te pieniądze.

Doprawdy, są lepsze sposoby na wydatkowanie publicznych pieniędzy, ten akurat wrzuciłbym do – niekoniecznie dedykowanego – kosza.

Michał Szlęzak

- REKLAMA - Zewnętrzne linki

2 KOMENTARZE

  1. Zgadzam się z tym artykułem.Lepiej jak straż miejska weźmie się do roboty w tej kwestii i ukarze wreszcie paroma mandatami właścicieli piesków to reszta się wystraszy i zacznie sprzątać po swoich pupilach.Kosze to tylko wymówka.