Cztery bramki na Azotanii

W Wielką Sobotę na stadionie Azotanii, Victoria 1918 Jaworzno podjęła walkę o kolejne punkty z LKZ Naroże Juszczyn. W pierwszym meczu u siebie, w rundzie wiosennej, pokonali przyjezdnych czterema bramkami.

REKLAMA

Pierwsza połowa spotkania nie należała do łatwych. Gra toczyła się w środkowej strefie boiska, a tylko niektóre akcje można zaliczyć do ciekawych. W 16 minucie Mariusz Suwaj rozgrywał wolnego. Po dośrodkowaniu w pole karne piłka spadła na głowę Kamila Majki, ten jednak skierował ją za linię końcową. Po błędach obrony, czy też po szybkiej kontrze padło jeszcze kilka, niestety niecelnych strzałów. Gra z czasem nabierała tempa. Bramkarz gości kilka razy interweniował, wyłapując piłkę bez problemu. W 34 minucie spotkania Kamil Majka dośrodkował piłkę z prawej strony bramki, która spadła pod nogi Marcina Smarzyńskiego. Ten z odległości 5 metrów nie trafił na pustą bramkę. To zagranie nie spodobało się kibicom zgromadzonym na stadionie.  W drugiej połowie meczu worek z bramkami rozwiązał się w 57 minucie, kiedy to niefortunnie obrońca Juszczyna, po dośrodkowaniu gospodarzy, skierował piłkę wprost pod poprzeczkę własnej bramki. Od tego momentu akcje potoczyły się błyskawicznie. W 59 minucie Łukasz Gembala z lewej strony bramki dośrodkował do wolnostojącego Kamila Majki, ten kozłem pokonał bramkarza Juszczyna. Dwie minuty później, za akcję z końcówki pierwszej połowy, odkuł się Marcin Smarzyński, który otrzymał piłkę ze środkowej strefy boiska od Mariusza Suwaja. Pomimo tego, że obrońca gości był blisko Smarzyńskiego, a bramkarz wyszedł do piłki, to zawodnik Victorii nie zmarnował już swojej okazji. Tuż pod ręką bramkarza posłał piłkę wprost do siatki. Goście, motywowani przez swojego trenera – Andrzeja Sermaka, jeszcze próbowali zawalczyć o honorową bramkę. Sytuację mieli dwukrotnie, wykonując rzuty wolne sprzed pola karnego gospodarzy. Dwa razy niecelnie – raz nad poprzeczką, drugi – obok słupka. Przysłowiowy gwóźdź do trumny zafundował bramkarz gości, który faulował Smarzyńskiego w polu bramkowym. Szansę na podwyższenie wyniku otrzymał Mariusz Suwaj, który bezbłędnie wykorzystał jedenastkę.

Victoria 1918 Jaworzno – LKS Naroże Juszczyn 4:0 (0:0)

57′ bramka samobójcza, 59′  Majka, 61′ Smarzyński, 70′ Suwaj

Jarosław Gałecki

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki