REKLAMA

Patryk Ficoń z Jaworznickiej Szkoły Guja Jiujutsu trzeci raz z rzędu odebrał w Bytomiu efektowny puchar przyznawany dziesięciu najlepszym zawodnikom Śląska według rankingu wszech kategorii, na który składają się punkty zdobyte w ramach czterech turniejów rozgrywanych w roku w ramach Otwartych Mistrzostw Bytomia w Judo. Obok Pucharu Śląska to najbardziej prestiżowy w naszym regionie, organizowany cyklicznie od czterech lat turniej, w którym współzawodniczą najlepsi judocy ze Śląska oraz ościennych województw. Rzadko na tej imprezie pojawiają się słabsi, mało doświadczeni zawodnicy. Niewątpliwie zwycięzcy Mistrzostw Bytomia to elita Śląska. Z roku na rok rośnie nie tylko ranga imprezy ale przede wszystkim poziom sportowy.

W ubiegłych latach atrakcyjne trofea wręczane dziesiątce najlepszych judoków zdobyli także: Wiktor “Dziki” Proksa (2016) i Wiktoria “Kosa” Ziober (2015) z Jaworznickiej Szkoły Guja Jiujutsu.

Wręczenie nagród triumfatorom zeszłorocznego turnieju stanowiło okazję do rozegrania pierwszej rundy Otwartych Mistrzostw Bytomia w Judo ‘2018. Wysoko zaszedł Kacper “Baca” Kadłuczka z Guja Jiujutsu Team, który dotarł do strefy medalowej lecz przegrał pojedynek o brąz z czołowym zawodnikiem “Czarnych Bytom”, utytułowanym Kamilem Michną.

Patryk Ficoń pechowo przegrał pierwszy pojedynek z późniejszym zwycięzcą kategorii wagowej do 52kg lecz kolejne trzy zwycięstwa przed czasem zapewniły mu najniższe miejsce na podium i brązowy medal. Przed “Gonzo” jeszcze trzy turnieje, więc musi lepiej przygotować się, jeśli chce po raz czwarty zdobyć Puchar Bytomia.

W niedzielę podopieczni Tomasza Guji wystąpili w zorganizowanej w Katowicach Śląskiej Lidze Kickboxingu, z której wrócili z dwoma złotymi, srebrnym i brązowym medalem. Najlepiej spisał się dziesięcioletni Igor “Wampir” Piskorz, który w finale point fighting zwyciężył przed czasem, przez tzw. przewagę techniczną, Dominika Ryńskiego z Fighting Jaworzno. Wampir popisał się kilkoma efektownymi kopnięciami w głowę, zwłaszcza podczas starcia z Konradem Wiśniewskim z Beskid Dragon Bielsko-Biała. Trener Jaworznickiej Szkoły Guja Jiujutsu nie jest zadowolony z występów Karoliny Wójcik i Patryka Ficonia, którzy nie pokazali swoich możliwości. Niespodzianką była przegrana “Gonzo” z Filipem Suderem z Wieliczki. Jaworznianin, który jest wicemistrzem Polski w kickboxingu był nieskuteczny w starciu z wyższym przeciwnikiem. Kolejny raz nie słuchał wskazówek trenera, który zalecał wejście w bliski kontakt i atakowanie kombinacjami technik ręcznych – pięściarskich. Ficoń pozostawał głuchy na wskazówki szkoleniowca, walczył chaotycznie i wolno poruszał się na nogach. Po walce sam przyznał, że miał zły dzień.

Na najwyższym podium Igor Piskorz

Tego samego dnia Patryk Ficoń wystartował jeszcze w turnieju no gi – walk bez kimon. Jaworznianin, który wystartował w wyższej kategorii wiekowej i wagowej przegrał przez duszenie z Patrykiem Dańkowskim z Bastion Tychy, który w swojej kategorii jest jednym z najlepszych “parterowców” w kraju. Rok wcześniej w starciu z reprezentantami Guja Jiujutsu przedstawiciel brazylijskiego jiu-jitsu nie miał wiele do powiedzenia. Tym razem role odwróciły się. Zawiedziony “Gonzo” rzucił, że jest to jego najgorszy dzień w życiu.

Choć ostatni weekend dla piątki reprezentantów polskiego Jiujutsu nie należał do udanych, to mimo wszystko można cieszyć się z efektownego pucharu i sześciu medali – dwóch złotych, dwóch srebrnych i dwóch brązowych.

KariMilewska

Zapisy dzieci do licznych sekcji Centrum Mistrzostwa Sportowego “GujaKan” w Jaworznie: tel. 505 444 000

 

 

 

 

 

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki