Nie znamy nikogo, kto nie boi się dentysty. Może jednak histeryczny strach przed dentystą pójdzie do lamusa.

Dr Tatiana Jamróz-Szłapa
REKLAMA

Co nowego w gabinetach stomatologicznych i jak to polepszy stan nieszczęśników na dentystycznych fotelach? – pytamy dr. n. med. stomatologa Tatianę Jamróz-Szłapę.

Dr Tatiana Jamróz-Szłapa: Stomatologia, jak każdy inny kierunek związany z medycyną, rozwija się prężnie. Biorąc pod uwagę nieustanną ewolucję organizmów i wszelakie mutacje, nic nie jest ludzkości potrzebne tak, jak najnowsze odkrycia medyczne. Każdy lekarz zdaje sobie z tego sprawę i niestety każdy, kto wiąże się z medycyną, musi być świadomym tego, że jego edukacja nigdy się nie zakończy. Wbrew pozorom, każdy stomatolog musiał przejść ciężką drogę kształcenia i edukować się nie tylko z myślą o zębach, ale i odebrać staranne wykształcenie z zakresu chorób ogólnych. Te informacje są dla nas bardzo ważne – znajomość nie tylko chorób związanych z uzębieniem, ale i świadomość zagrożeń ze strony skaz krwotocznych, czy też chorób zakaźnych i tym podobnych jest bardzo ważna w naszym zawodzie i musimy ciągle rozwijać się także w tej płaszczyźnie. Dlatego lekarz stomatolog nie jest w żadnym stopniu mniej wykształcony od lekarza ogólnego.

Czy bezbolesne leczenie jest możliwe?

To pytanie dręczy chyba każdego pacjenta. Owszem, już dziś stosujemy wysokiej jakości znieczulenia i metody, które mają pomóc rozluźnić się pacjentowi. Wielu z nich odczuwa fobię związaną z wizytami u dentysty spowodowaną złymi wspomnieniami z dzieciństwa.  Ale chcę uspokoić naszych pacjentów. Teraz wizyty są praktycznie bezbolesne, bo na rynku dostępne są środki, dzięki którym pacjent nawet nie odczuwa bólu związanego z leczeniem. Np. w naszym gabinecie przykładamy ogromną uwagę do komfortu pacjenta. Pacjent może spokojnie usiąść i się rozluźnić na fotelu, obejrzeć film czy posłuchać muzyki, podczas gdy my będziemy pracować nad jego pięknym uśmiechem. Jeśli chodzi o leczenie ubytków bez wiercenia, to z tego co mi wiadomo, badania wciąż są prowadzone przez naukowców. Ostatnio, czytając pewien artykuł medyczny natknęłam się na wiadomość, że wyczekiwanym, cudownym środkiem ma być Tideglusib. Inhibitor enzymu GSK-3, który stymuluje odbudowę zębiny i aktywność komórek macierzystych miazgi zębowej. Te właściwości umożliwiłoby dalszą odbudowę zęba z wykorzystaniem naturalnych zdolności do regeneracji, dzięki stymulacji komórek macierzystych znajdujących się w miazdze. Podobno skuteczność leku w walce z próchnicą potwierdzono doświadczeniami na myszach. Niestety, my ludzie musimy jeszcze poczekać, żeby móc się delektować takim udogodnieniem. Spotkałam się też z pogłoskami o opracowywaniu szczepionki przeciw próchnicy, ale czy doczekamy takich rozwiązań? Nie jestem w stanie Państwa o tym zapewnić.

A podawanie znieczulenia bezboleśnie?

Aktualnie stosuje się znieczulenie Wand STA. Tempo aplikacji środka znieczulającego sprawia, że dla pacjenta moment ostatecznego deponowania jest prawie nieodczuwalny. Anestetyk podawany jest pod kontrolą komputera, od samego początku kontaktu igły z tkankami. Mówiąc w dużym uproszczeniu – płyn podawany jest w stałym tempie, z prędkością fizjologiczną, co umożliwia optymalne wchłanianie się go przez tkanki ludzkie. Niestety, igła dalej jest w użyciu, co pewnie nie pocieszy zbytnio czytelników, którzy za nią nie przepadają. Inną metodą, która ma pomóc w bezbolesnym leczeniu jest stosowanie mieszaniny tlenku diazotu i tlenu cząsteczkowego, która jest zwana inaczej gazem rozweselającym. Ważne jest, by udając się do dentysty dowiedzieć się, jakich urządzeń używa. Np. w moim gabinecie dysponuję aparaturą do aplikacji gazu rozweselającego, która umożliwia indywidualne dostosowanie dawki do pacjenta. To właśnie sprawia, że poddawać się skutecznej sedacji mogą zarówno dorośli, jak i dzieci. Sedacja umożliwia uzyskanie stanu rozluźnienia, odprężenia i przyjemnego oszołomienia u pacjenta. Pacjent przestaje odczuwać strach i uspokaja się, ale zachowuje pełną świadomość i podstawowe odruchy. Polecam tę metodę w szczególności najmłodszym pacjentom, ale i dorosłym, którzy odczuwają paniczny strach przed wizytami u dentysty.

W moim gabinecie stosuję także znieczulenie komputerowe ostocentral. Umożliwia iniekcję dokostną, co sprawia, że jest to najbardziej zaawansowane znieczulenie na rynku. Znieczulenie jest natychmiastowe, bez odrętwień tkanek miękkich. Nie ma pozabiegowych skutków ubocznych, takich jak podrażnienie ozębnej, martwica. Dużą zaletą jest również to, że jest dostosowane zarówno do pracy z dziećmi, jak i dorosłymi.

Pełni nadziei dziękujemy za rozmowę.

Pytała Elżbieta Bigas

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki