Kolejna kolizja przy Galenie!

Skrzyżowanie ulic Kolejowej i Grunwaldzkiej jest już niemal żywą legendą wśród jaworznickich kierowców.

 

Prowadzący samochód marki volvo nie ustąpił pierwszeństwa prawidłowo jadącej skodzie fabii.

Doszło do czołowo bocznego zderzenia. Na szczęście w wyniku kolizji nikt nie ucierpiał. Sprawca zdarzenia został ukarany mandatem karnym w wysokości 300 zł oraz 6. punktami karnymi.

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki

15 KOMENTARZE

  1. Po tylu kolizjach po zmianie organizacji ruchu miasto już dawno powinno zrobić coś w tej sprawie żeby zapobiec dalszym tego typu wydarzeniom…. Nie usprawiedliwia to kierowców jeżdżących na pamięć i nie czytanie znaków ale chyba bezpieczeństwo jest jednak ważniejsze….

    • Nikt nic nie zrobi. Podobnie jak miesiącami tolerowali wpadki na skrzyżowaniu Krakowskiej i Braci Gutmanów, tak będzie i tym razem. Problem w tym że nikt z UM i podległych spółek nie poniesie żadnych konsekwencji za stworzenie niebezpiecznych miejsc na drogach im podległych. Oznakowanie jest podobno OK i na tym sprawa wg zarządcy drogi się kończy, koszty poniosą kierowcy i ich ubezpieczalnie. Takie miejsca i serie identycznych wypadków pokazują jak miasto dba o bezpieczeństwo na drogach.
      Wychwalać siebie i piać w gazetach i TVN o najbezpieczniejszym mieście bez wypadków śmiertelnych potrafili, za to teraz jest absolutna cisza i totalna bezradność. Zresztą nawet forumowy obrońca Jaworznickich drogowców User1 milczy jak zaklęty.

      I oby tam nie było ofiar śmiertelnych bo zbliża się wiosna tzn pojawią się na ulicach rowerzyści, motorowerzyści itd

    • Nie do końca milczę, bo pisałem tutaj o możliwości puszczeniu ruchu inną trasą. Natomiast nie znam się specjalnie na tymczasowym oznakowaniu (dla samochodów) skrzyżowań tego typu, więc tego nie komentuję. Ktoś się zna lepiej? Może w takim razie wrzuci jakiś projekcik organizacji ruchu i podeprze jakimiś danymi wskazującymi na to, że byłaby skuteczna? Jasne, że można wprowadzić takie zmiany na skrzyżowaniu, żeby łamane pierwszeństwo było oczywiste, ale to jest kwestia dużych kosztów. Nie sztuka zwalić winę na urzędników (i mówić “żeby COŚ zrobili”), a samemu nie mieć lepszego pomysłu.

      • Co tam ryzyko poważnego wypadku, ważne ze UM zaoszczędzi kilka zl na bezpieczenstwie. Ty tak serio ? Jak to jest że nasz opisywany w prasie ogólnopolskie specjalista od bezpiecznych dróg nagle nie potrafi nic zrobić żeby poprawić bezpieczeństwo na jednym skrzyżowaniu.
        Oczekujesz że ktoś zrobi projekcik ? Poważnie? Myślałem że za to właśnie płacimy pensję urzędnikom. No chyba że te wypadki to także wszystko kierowcy spoza Jaworzna, wtedy mam dla Ciebie projekcik : zakaz wjazdu dla obcych. Może być ?

        • Twoje ciągłe biadolenie na sytuację i urzędników jak widzisz niewiele zmienia. User1 ma rację – zaproponujcie jakieś genialne rozwiązanie. Jeśli jesteście kierowcami, na pewno macie swoje spostrzeżenia co oprócz istniejącego prawidłowego oznakowania można tam poprawić żeby było czytelniej. Za darmo nie potrafisz tego zrobić? Może Tosza z Silbertem mają stać i kierować ruchem, ściągając czapkę jak będziesz przejeżdżał? Głównymi winnymi są kierowcy i ich przyzwyczajenia. Mi też się tam zdarza zapomnieć o zmianie pierwszeństwa i liczę się z tym, że kiedyś trafi na mnie. Proponuję nanieść na jezdnię od strony Kolejowej konkretne pasy spowalniające. Ich zadaniem byłoby nie tyle spowolnienie, co przypomnienie, że coś się na skrzyżowaniu zmieniło.

          • Oczywiście że user1 ma rację to forumowicze mają zaproponować rozwiązanie problemu bo geniusze którym płacimy pensję potrafią tylko udzielać wywiadów jak Silbert dziś w GW. A tymczasem mamy dziś kumulację tzn. wypadek trzech aut na raz.
            Skoro nie potrafisz czytać znaków i zdarza się Tobie i innym zapominać o zmianie pierwszeństwa to najprostszym i najtańszym rozwiązaniem jest powrót do pierwotnego układu znaków i pierwszeństwa na tym skrzyżowaniu. Będą korki ? Może tak, ale nie będzie wypadków. A i jest szansa że przy okazji ludzie naucza się omijać centrum co UM ogłosi jako wielki sukces w ograniczaniu ruchu pojazdów w centrum.
            A biadolic na urzędników będę bo skladam sie na ich pensję i oczekuje wykonywania pracy za którą np wspomniany przez Ciebie TT dostaje pieniądze.

      • Żeby łamane pierwszeństwo było intuicyjne, skrzyżowanie trzeba byłoby przebudować, najlepiej ze zmianą geometrii – to nie jest kwestia “kilku złotych”. Oczywiście przebudowa skrzyżowania na czas tymczasowego objazdu to byłby absurd.
        Tak, płacimy urzędnikom za zamawianie projektów i to właśnie zrobili. Ktoś uważa, że można było zrobić to lepiej? To niech zaproponuje swoje rozwiązanie.

        • Dobrze w takim razie proponuje tak jak juz napisałem powrót do oryginalnego układu pierwszeństwa na tym skrzyżowaniu. Plus likwidacja możliwości skracania w lewo z każdego kierunku – Ci którzy chcieli w skręcić w lewo pojadą na rondo zwrócą i na skrzyżowaniu skręca w prawo -> bezkolizyjnie. Da się tak ? Likwidacja lewoskretow pomoże usprawnić ruch od strony cmentarza. Do tego moze bariery na glownej drodze żeby była gwarancja że nikt w lewo nie pojedzie. Może być czy się nie da ?

          • Też byłem za zostawieniem na próbę pierwszeństwa po staremu. Od i do Grunwaldzkiej ruch się co prawda zwiększył ale mniejszy jest z centrum w stronę Moniuszki i na odwrót. Choć przeczy to logice ustanawiania pierwszeństwa w/g wielkości potoków, mogłoby działać całkiem sprawnie. Do tego dochodzi brak dezorientacji u kierujących. Nie sprawdziłoby się – to wtedy zmieniamy na pierwszeństwo łamane i obserwujemy co się dzieje. Pomysł z zakazem skrętu w lewo i szykaną na środku skrzyżowania… czemu nie. Sytuacja byłaby klarowna. Jadąc w szczycie od cmentarza w lewo nieraz wolałem objechać rondo przy Bodziu niż czekać czekać czekać a potem piszczeć kołami. Nie wiem jak na tym rondzie dawałyby radę przeguby PKMu.

          • Jest to jakaś opcja. Czy by się sprawdziła? Trzeba by to przeanalizować przy pomocy narzędzi, do których nie ma dostępu. Przypomina mi się, jak na skutek właśnie takich propozycji od mieszkańców na skrzyżowaniu AK-Katowicka zrezygnowano z łamanego pierwszeństwa (“żeby nie było niebezpiecznie”). I oczywiście hejt, bo korki i nie da się wyjechać z OST. Więc się T. Tosza musiał potem w internecie tłumaczyć z “bubla drogowego”. Zmieniono pierwszeństwo na łamane i znowu hejt, bo “w kółko przerabiają skrzyżowania” i “ciągłe poprawki”. Więc się T. Tosza znowu musiał tłumaczyć. Ale jak mówię – zmianę pierwszeństwa na Grunwaldzkiej przeanalizować warto.

          • Nie wiem co chcesz sprawdzać. Wielkość potencjalnych korków ? Priorytetem jest bezpieczeństwo na drugim miejscu przepustowość, wątpię żeby tam była możliwość zablokowania ronda przy zapronowanym rozwiązaniu drogowym. O Toszy historyjka zbędna, nic do dyskusji nie wnosi. Lepiej przedstaw mu to rozwiazanie, a z mojej strony zapytaj czemu ja muszę robić jego robotę i gdzie mam wysłać fakturę za ten jak to nazywasz projekcik. Bardzo chciałbym wiedzieć czemu sami nie wpadli na to rozwiązanie – jest taniej i łatwe do wprowadzenia i na pewno bezpieczniejsze; więc może jest nadzieja że chociaż spróbują to przemyśleć. Bo o wprowadzeniu w życie nie śmiem marzyć.

    • Sygnalizacja nie przyszła mi do głowy w pierwszej chwili, bo jednak stosowanie jej z powodu kierowców nie zwracających uwagi na znaki to trochę strzelanie z armaty do wróbla. Ale powstaje też inny problem – jeśli kolejka samochodów stojących na Grunwaldzkiej na czerwonym sięgnęłaby do ronda WOŚP, to mogłaby je zakorkować. Pytanie, czy dałoby się tak ustawić tą sygnalizację, żeby nie było korków. Całkiem możliwe, że sygnalizacja byłaby jakimś wyjściem, ale wbrew pozorom nie jest to wcale takie oczywiste.