Miejski Zarząd Nieruchomości Komunalnych zarzuca Spółdzielni Mieszkaniowej Górnik kłamstwa zaprezentowane w komunikacie do spółdzielców.

MZNK zażądało sprostowania informacji. Spółdzielnia postanowiła zwrócić uwagę mieszkańców na nasz wspólny obowiązek utrzymania porządku, mimo obecnie panujących trudnych warunków. Nie zamierza więc prostować informacji.

Spółdzielnia informuje

Mieszkańców zasobów Spółdzielni Mieszkaniowej Górnik zaniepokoiło pismo, które pojawiło się na klatach schodowych. Z jego treści wynika, że w związku ze zmianą operatora odbierającego odpady ze stanowisk kontenerowych, śmieci nie będą odbierane w weekendy. Zdarza się, że stanowiska kontenerowe są opróżniane częściowo, stanowiska przepełnione nie są należycie sprzątane, a wywóz odpadów biodegradowalnych będzie spoczywał na spółdzielni. W informacji zawarto uwagę, że może to powodować dla spółdzielców wzrost kosztów związanych z odpadami. Dodatkowo w piśmie jest wzmianka o wywozie odpadów biodegradowalnych na koszt spółdzielni.

MZNK odpowiada

– Pismo zawiera szereg nieprawdziwych informacji, które wprowadzają mieszkańców w błąd i wymagają sprostowania – napisał dyrektor MZNK Tomasz Jewuła.
 MZNK punktuje, że operator zobowiązany jest odbierać odpady biodegradowalne, odpady nie były nigdy odbierane w weekendy, częściowe opróżnianie kontenerów miało wyłącznie charakter jednostkowy i jako niezgodne z umową, a po stanowczej interwencji dyrektora MZNK, zostały wyeliminowane, a odpady bio są odbierane tak jak wcześniej.

W czym problem?

Miasto po podpisaniu nowej umowy na wywóz śmieci zostało zasypane śmieciami. Do dzisiaj odbieramy kilkanaście interwencji w tygodniu na temat zanieczyszczonych stanowisk kontenerowych. W przypadku, gdy na osiedlach śmieci wywożone są tylko w dni robocze, stanowiska kontenerowe w poniedziałek wyglądają fatalnie. Spółdzielnia zwróciła uwagę, że jeśli stanowiska są przepełnione, to firma odbierająca śmieci powinna zabrać ich nadmiar i posprzątać stanowisko. To, według ich informacji, nie zawsze się tak odbywało. Gdy na takim miejscu pojawiała się kontrola, to mandat od straży miejskiej dostawał zarządca, czyli spółdzielnia. MZNK zarzuca jednak spółdzielni, że powodem kłopotów jest niewielka ilość stanowisk kontenerowych. Jeśli są przepełnione, to znaczy, że jest ich za mało. Co jednak z argumentem, że objętościowo jest ich tyle samo, co za czasów odbioru śmieci przez MPO? Poprzednio MPO miało taką praktykę, że śmieci odbierano również w sobotę i nie było z tym problemu.

Zamieszanie

Aktualnie mieszkańcy są w szoku, bowiem z dwóch źródeł płyną sprzeczne informacje. Gmina, chcąc egzekwować porządek na stanowiskach kontenerowych, wysyła kontrole straży miejskiej i nakłada mandaty za nieposprzątane stanowiska.
Prezydent Silbert na niedawnej sesji chwalił nową prezes SM Górnik, mówiąc o nowym rozdaniu i dobrym podejściu, a już na drugi dzień jego przedstawiciel zaczyna pisać pisma w agresywnym tonie. Kto zatem powinien wziąć na siebie odpowiedzialność? Bo to, że jest problem ze śmieciami, każdy widzi.

Nowe zasady odbioru śmieci – pismo do spółdzielców

Treść pisma MZNK skierowana do SM Górnik w sprawie sprostowania

Odpowiedź SM Górnik na pismo MZNK

Kolejne pismo MZNK do SM Górnik

- REKLAMA -

UDOSTĘPNIJ