Informacje o skoordynowanej akcji policji, która miała miejsce na terenie biur Centrum Praw Kobiet oraz Stowarzyszenia BABA w Łodzi, Poznaniu, Warszawie i Zielonej Górze, są skandaliczne i pokazują, że PiS i rząd chce zastraszyć polskie kobiety.

Wybrany termin na tę akcję – dzień po #CzarnymWtorku, jest sygnałem dla tych organizacji, żeby przestały interesować się równouprawnieniem kobiet i przestały pomagać kobietom, co jest absolutnie niedopuszczalne. Policjanci przyszli po dokumenty, zabrali komputery, zabezpieczyli dyski i dane dotyczące dofinansowania, które te organizacje otrzymały w latach 2012-2015 od Ministerstwa Sprawiedliwości co może dziwić, ponieważ kopie tych dokumentów znajdują się w Ministerstwie Sprawiedliwości. Pojawia się pytanie czego tak naprawdę policja szuka w siedzibach tych organizacji.

Jako Platforma Obywatelska złożyliśmy interpelację w sprawie skandalicznego zastraszania kobiet, zadamy pytanie w sprawach bieżących na najbliższym posiedzeniu Sejmu oraz złożymy wniosek o informację rządu. Chcemy usłyszeć od premier Beaty Szydło czy pochwala te działania i czy to wszystko dzieje się za jej zgodą. Platforma Obywatelska nie zostawi kobiet w sytuacji szantażu i represji. Biuro Interwencji Obywatelskich podejmie działania w tej sprawie i pomoc prawna wszystkim represjonowanym będzie udzielana w miarę potrzeb i próśb o tę pomoc.

Widząc to, co się dzieje w rządzie, w jaki sposób ideologia PiS-u wpływa na prawa kobiet, można powiedzieć, że jest to pogrożenie palcem dla organizacji, które są jedyną deską ratunku dla kobiet, które doznają przemocy. Mamy nie tylko zdemolowany system demokratycznego porządku prawnego ale zaczynamy mieć ustrój, który zaczyna przypominać żywcem PRL. Wchodzenie do domów, biur, szykanowanie i represjonowanie przypomina próbę dyscyplinowania Polaków przez PRL-owski reżim.

Paweł Bańkowski

- REKLAMA -

UDOSTĘPNIJ

2 KOMENTARZE

  1. Tymczasem prezes Stowarzyszenia BABA Anita Kucharska-Dziedzic napisała na Facebooku, że nic złego nie dzieje się wokół jej organizacji.

    “Kochani, spokojnie. Prokurator wziął na celownik nie nas czy jakąkolwiek organizację pozarządową, ale pracowników Ministerstwa Sprawiedliwości poprzedniej ekipy”.

    Aha… Stąd panika PO.