W świetnych nastrojach mogli wracać z Wilczy piłkarze Szczakowianki. Jaworzniccy Drwale po golach Tomasza Małodobrego i Daniela Niedzielskiego ograli 2:1 Wilki Wilcza.

REKLAMA

Mecz lepiej rozpoczęła ekipa Wilków, która szybko chciała zaskoczyć Biało-Czerwonych. Podopieczni trenera Jacka Wiśniewskiego wyraźnie lepiej radzili sobie na kiepskiej murawie i dość regularnie stwarzali zagrożenie pod jaworznicką bramką, tymczasem po przeciwnej stronie golkiper miejscowych długo pozostawał bezrobotny. Już w 18. minucie gospodarze wyszli na prowadzenie. Po rzucie wolnym z boku boiska Jakub Podyma zgrał piłkę do Jakuba Steuera a ten z bliska wpakował ją do siatki. U arbitra starał się jeszcze głośno interweniować Maciej Budka, który argumentował, że gol nie został zdobyty prawidłowo, sędzia pozostał jednak niewzruszony.

Na boisku z każdą kolejną minutą zdawał się panować coraz większy chaos a po obu stronach mnożyły się straty. Szczakowianka podrażniona utratą bramki próbowała atakować i stwarzała coraz większe zagrożenie w polu karnym rywali. Bliski wyrównania był w 22. minucie Paweł Sermak, który po świetnej wrzutce z lewej strony od Marka Walczaka ostemplował poprzeczkę. Mimo sporego zamieszania i niewielu sytuacji podbramkowych jaworznianie jeszcze przed przerwą zdołali wyrównać. W dość przypadkowej sytuacji jeden z defensorów Wilków fatalnie podał piłkę wprost pod nogi Tomasza Małodobrego a ten ku zaskoczeniu wszystkich z ponad 30 metrów zdecydował się lobować bramkarza i idealnie umieścił piłkę tuż pod poprzeczką, zdobywając bramkę będącą okrasą tego spotkania.

Po przerwie gospodarze znów rzucili się do gardeł jaworznianom i odważnie atakowali, mieli jednak nieco problemów ze skutecznością. Liczne stałe fragmenty gry nie przynosiły praktycznie żadnego efektu, groźniej było po indywidualnych akcjach. Taką popisał się chociażby Jakub Podyma, który praktycznie w pojedynkę rozerwał jaworznicką defensywę, ale w kluczowym momencie fatalnie spudłował z kilku metrów. Podopieczni trenera Andrzej Sermaka także nie pozostawali bierni i szybko odpowiedzieli na ofensywne zaczepki miejscowych.

W 58. minucie o krok od zdobycia bramki z rzutu wolnego tuż sprzed szesnastki, był Daniel Niedzielski, ale w ostatniej chwili niemal spod ziemi wyrósł jeden z rywali i na piątym metrze zablokował piłkę zmierzającą niechybnie do siatki. Parę chwil później Michał Biskup popisał się świetnym rajdem, wpadł w pole karne i został powalony przez Michała Orzeszynę. Sędzia bez wahania wskazał na jedenasty metr i przy okazji usunął z boiska defensora Wilków pokazując mu drugą żółtą kartkę. Karnego na bramkę zamienił jak zawsze niezawodny Daniel Niedzielski, zaliczając już 16 trafienie w sezonie.

Grając w przewadze jednego zawodnika Biało-Czerwoni starali się pilnować prowadzenia i trzymać piłkę z dala od własnego pola karnego. Ambitni gospodarze nie zamierzali się jeszcze poddawać a po ich akcjach kilka razy serca mogły zabić mocniej jaworznickim kibicom, którzy wybrali się na gościnny stadion w Wilczy. Po jednym z rzutów wolnych piłka zatrzymała się na poprzeczce. Swoim kunsztem popisać musiał się także Maciej Budka. Jaworznicki bramkarz najpierw zablokował piłkę po sytuacyjnym strzale Sewerina. Potem jeszcze co najmniej dwukrotnie ratował swój zespół z opresji udanie interweniując po groźnych uderzeniach Wilków.

W 83. minucie siły obu zespołów wyrównały się, po tym jak drugie żółtko tego dnia obejrzał Tomasz Małodobry. Końcówka meczu miała już dość kuriozalny i nieoczekiwany efekt, z boiska seryjnie wylatywali kolejni zawodnicy. Najpierw po faulu w środku pola kartkę obejrzał kapitan Wilków – Żyrkowski, a już w doliczonym czasie gry murawę musiał jeszcze opuścić Tabiś, który wykosił szarżującego prawą stroną Tomasza Dworaka. Grając w ósemkę miejscowi nie byli już w stanie odwrócić losów spotkania i musieli pogodzić się z porażką. Dzięki zwycięstwu Szczakowianka awansowała na 9. miejsce w ligowej tabeli i odskoczyła od strefy spadkowej na osiem punktów.

Już w sobotę kibiców czekają kolejne emocje związane z IV-ligowymi rozgrywkami, na ten dzień bowiem zaplanowano rozegranie 29. kolejki. Szczakowianka na Stadionie Miejskim zmierzy się z bezpośrednim sąsiadem w ligowej tabeli – Beskidem Skoczów. Początek meczu o godzinie 17:00. Serdecznie zapraszamy – emocje gwarantowane!

Wilki Wilcza – Szczakowianka Jaworzno 1:2 (1:1)
(Steuer 18 – Małodobry 32, Niedzielski 63-k.)

Wilki: Matras – Sewerin, Orzeszyna, Saborowski, Steuer, Tabiś, Żyrkowski, Bartosiewicz (53. Mnochy), Gajewski, Kraska, Podyma (80. Jóźwik)
Trener: Jacek Wiśniewski

Szczakowianka: Budka – Dworak, Smolik, Szymański, Dębowski – Molenda, Biskup, Małodobry, Walczak – Sermak – Niedzielski (85. Leda)
Trener: Andrzej Sermak

Żółte kartki: Orzeszyna x2, Żyrkowski x2, Tabiś x2 – Budka, Małodobry x2, Dworak, Niedzielski
Czerwone kartki: Orzeszyna (63. minuta – druga żółta), Żyrkowski (86. minuta – druga żółta), Tabiś (90+2. minuta – druga żółta) – Małodobry (83. minuta – druga żółta)

DKAS/Szczakowianka.pl

- REKLAMA - Zewnętrzne linki