Porażką 1:3 zakończyło się wyjazdowe spotkanie Szczakowianki z MKS-em Lędziny. Honorową bramkę dla Biało-Czerwonych zdobył w drugiej połowie Paweł Sermak.

REKLAMA

Szczakowianka do sobotniego pojedynku przystąpiła w mocno osłabionym składzie – praktycznie bez siedmiu zawodników z podstawowej jedenastki, których zabrakło z różnych powodów. Dlatego zgodnie z oczekiwaniami to gospodarze od początku mieli przewagę i atakowali, ale Biało-Czerwoni nie zamierzali tylko statystować. Już w 3. minucie Szczakowianka wypracowała sobie dobrą okazję strzelecką w postaci rzutu wolnego sprzed pola karnego. Ze stałego fragmentu gry bramkarza MKS-u próbował zaskoczyć Marek Walczak, ale zabrakło mu skuteczności. Miejscowi długo szukali sposobu na złamanie eksperymentalnej jaworznickiej defensywy. Udało się to w 17. minucie. Krystian Wylężek wybronił co prawda strzał z lewej strony, w zamieszaniu w polu karnym najlepiej jednak odnalazł się Kamil Uniejewski i wpakował piłkę do siatki otwierając tym samym wynik spotkania. Ten sam zawodnik mógł zresztą dobić gości z Jaworzna, ale po jednym z rzutów rożnych będąc w dobrej sytuacji uderzył nad bramką. Po półgodzinie gry Szczakowianka mogła i powinna była wyrównać. Szymon Chrapek obsłużył świetnym podaniem z głębi pola Michała Biskupa, ten uprzedził w polu karnym obrońcę, ale jego strzał w ostatniej chwili został zablokowany. Po rzucie rożnym w sporym zamieszaniu piłka zmierzała w stronę siatki, ale obrońcy także tym razem zrobili swoje, wybijając piłkę. Przed przerwą lędzinianinie mogli jeszcze podwyższyć wynik. Świetnym rajdem popisał się Łukasz Kut, ale uderzył wysoko nad poprzeczką. Także w kolejnej akcji jeden z graczy MKS-u zaliczył fatalne pudło.

W drugiej połowie gospodarze jak najszybciej chcieli dobić Biało-Czerwonych i od początku odważnie zaatakowali. To przełożyło się na sytuacje strzeleckie, ale dwa razy swoim kunsztem popisał się Krystian Wylężek. Szczakowianka odpowiedziała ładną akcją kombinacyjną zakończoną jednak niecelnym uderzeniem. W 55. minucie MKS podwyższył prowadzenie. Po katastrofalnym błędzie i stracie jednego z obrońców Kamil Ingram minął jeszcze bramkarza i trafił pewnie na 2:0. Gracze Szczakowianki mimo dużych strat nie załamali się i odważnie zaatakowali rywali, co wkrótce miało się opłacić.

W 57. minucie Krzysztof Kamiński ostemplował poprzeczkę a z dobitką Tomasza Małodobrego poradził już sobie doświadczony golkiper MKS-u. Parę chwil później po akcji zainicjowanej przez Marka Walczaka, piłka w polu karnym odbijała się niczym na stole bilardowym, Niedzielski zgrał szczęśliwie do Kamińskiego, ten obsłużył Sermaka, który uprzedził bramkarza i dał jaworznianom gola kontaktowego. Z upływem czasu gospodarze coraz wyraźniej zaczęli opadać z sił a Szczakowianka poczuła swoją szansę i napierała na bramkę. Jaworznianie atakowali, ale ich akcjom brakowało wykończenia. Miejscowi rzadziej zapuszczali się w pole karne gości, ale momentami byli za to bardzo groźni i mogli nawet podwyższyć prowadzenie. W 86. minucie Jaworzniccy Drwale byli o krok od wyrównania. Daniel Niedzielski wywalczył rzut wolny na 18 metrze i zdecydował się na groźny strzał z rzutu wolnego, ale świetną interwencją popisał się Szymon Kwiatkowski i uratował swój zespół. Już w doliczonym czasie gry resztki nadziei gości na urwanie punktu lędzinianom zostały rozwiane. Nieźle dotychczas broniący Wylężek, w jak się zdawało niegroźnej sytuacji, stracił piłkę a ta padła łupem Kamila Uniejewskiego, który wpakował ja do siatki ustalając wynik na 3:1.

W środę Szczakowiankę czeka kolejny mecz – tym razem będzie to zaległy wyjazdowy pojedynek z LKS-em Czaniec. Początek meczu w Czańcu w środę o 18:00. Udział Szczakowianki w rozgrywkach jest dofinansowany z budżetu miasta Jaworzna w ramach realizacji zadania „Przygotowanie i udział w rozgrywkach ligowych Szczakowianka 2017 – sportowa energia”.

MKS Lędziny – Szczakowianka Jaworzno 3:1 (1:0)
(Uniejewski 17, 90+1, Ingram 55 – Sermak 62)

MKS: Kwiatkowski – Ingram, Mateja, Duda (87. Kozok), Kut (68. Stworzyjan), Masternak, Bednarek, Uniejewski (90+2. Adamus), Czupryna (78. Holewa), Śliwa, Malik. Trener: Sebastian Idczak

Szczakowianka: Wylężek – Chrapek (86. Koziarz), Dworak, Smolik, Walczak – Leda (68. Pieczara), Małodobry, Biskup, Kamiński – Sermak – Niedzielski. Trener: Andrzej Sermak

DKAS/Szczakowianka.pl

- REKLAMA - Zewnętrzne linki