Ballet Magnificat w Jaworznie

Cóż to był za udany światowy wieczór. Na scenie hali MCKiS w sobotę 6 maja swe niezwykłe umiejętności zaprezentowali tancerze uznanej amerykańskiej grupy baletowej Ballet Magnificat Omega. Grupę założono przed 30 laty w Jackson nad Missisipi. Występują na całym świecie. Łączą wiele odmian tańca: od klasycznego, poprzez nowoczesny, celtycki i żydowski. Rokrocznie prezentuję się w ok. 200 spektaklach w Stanach Zjednoczonych, Azji i Europie.

REKLAMA

Zespół przedstawił „Powrót marnotrawnego”. Opowieść to parafraza biblijnej historii syna marnotrawnego. I tak mąż porzuca żonę i córkę, oddaje się życiu pełnemu rozrywek. Gdy traci cały majątek uświadamia sobie, że rodzina ma dla niego wielkie znaczenie. Powrót do niej staje się początkiem nowego życia.

Co wynika ze spektaklu dla współczesnego widza?

Język tańca jest uniwersalny. Czy jednak do spektaklu dla Europejczyków, może Azjatów, wprowadzono coś specjalnego, coś wynikającego z oryginalności ich kultur?

Każdy spektakl baletowy jest zamkniętą całością, ale czy zdarza się artystom dokonywać zmian w już istniejących inscenizacjach?

Czy bliżej artystom do grzecznego, wychuchanego Freda Astaire i uroczej Ginger Rogers czy do skandalizujących tancerzy Boba Fosse?

Zdaje się, że amerykańscy krytycy to zabawna kompania. O Fredzie Astaire pisano, że łysieje a tańczyć umie tylko trochę. O odstających uszach łaskawie nie wspomnieli. A jak pisze się o Ballecie Magnificat? Czy zespół ma dobrą prasę?

Na internetowej stronce baletu w zakładce Misja czytamy: zespół ma pomagać w tworzeniu tańca jako czcigodnej części życia Kościoła. Amerykanie – ci to mają pomysły na rzeczywistość, publice wyraźnie się spodobało.

- REKLAMA - Zewnętrzne linki