REKLAMA

W życiu każdego mężczyzny przychodzi taki moment, że słyszy zdanie „Kochanie, trzeba porządnie posprzątać”. Mało tego, zdanie to jest wypowiedziane tonem głosu, który tym razem kategorycznie nie znosi sprzeciwy. W pierwszej chwili w głowie faceta przesuwa się lista firm sprzątających w Warszawie, które mogłyby go od tego przykrego obowiązku uwolnić. Jeśli jednak trzeba będzie zakasać rękawy i samemu wziąć się do roboty, to mamy kilka rad co zrobić, by zadanie to zostało spełnione szybko i bezboleśnie.

Przede wszystkim zmień podejście

Odkurzanie dywanów i podłóg, mycie naczyń i okien czy zamiatanie wcale nie muszę spędzać nam snu z powiek – nawet, jeśli robimy to bardzo rzadko i wiemy, że brak wprawy może nas narazić na dłuższe stanie przy trzepaku czy zlewie. Z drugiej strony zdajemy sobie sprawę, że generalne porządki, które wykonujemy raz czy dwa razy do roku, są niezbędne – w przeciwnym wypadku utoniemy w kurzu gromadzącym się w trudno dostępnych miejscach, a nasza piwnica dojdzie do nieodwracalnego poziomu zagracenia. A przecież na taki stan rzeczy nie możemy sobie pozwolić – zwłaszcza, jeśli trzymamy tam nasze „skarby”, prawda?

Warto w tym miejscu jednak wspomnieć o rzeczy, która bardzo ułatwi nam większe sprzątanie. Mianowicie powinniśmy zmienić swoje nastawienie na porządków i robić je częściej, mniejszymi partiami, ale regularnie. Wystarczy raz w tygodniu posprzątać i mieszkanie wygląda już zdecydowanie lepiej, a przy tym obowiązki nie nawarstwiają się. Przyjemniej żyje się w czystych i pachnących pomieszczeniach, co ma też pozytywny wpływ na zdrowie – zarówno pod względem fizycznym, jak i psychicznym. Samo sprzątanie jest rodzajem aktywności fizycznej, więc jak podejdziemy do tego od strony czysto pragmatycznej, to stwierdzimy, że możemy sobie jeszcze w ten sposób poprawić samopoczucie.

Męska ręka w sprzątaniu

Jak namówić mężczyznę do pomocy przy domowym sprzątaniu? Pytanie to stawia sobie niemal każda kobieta, bo nie da się ukryć, że panowie zabierają się za to szczególnie niechętnie. Kiedy trzeba zrobić, coś, co wymaga siły (np. trzepanie dywanu) to prędzej wyręczają swoje partnerki, ale bycie pełnoprawnym uczestnikiem wielkich porządków to już rzadkość. Bywa, że potrzebny jest kreatywny sposób na uruchomienie ich aktywności w tym zakresie. Zadanie wcale nie jest łatwe, choć dużo zależy od naszej pomysłowości.

Okazuje się, że kluczowy może okazać się… smartfon! Faceci uwielbiają rywalizować, dlatego tak często lgną do sportu, zakładają się, uprawiają hazard. Czemu nie wykorzystać tego przy sprzątaniu? Powstała aplikacja, pozwalająca stworzyć listę zadań i licząca punkty za ich wykonanie. Dzięki temu śledzi się postępy i pozwala podzielić się obowiązkami związanymi z porządkowaniem. Mąż spędza czas z żoną, pary integrują się, a można jeszcze coś wygrać – na przykład romantyczną kolację w towarzystwie ukochanej osoby. Tutaj już wyobraźnia z pomysłowością niech poniosą w wymyśleniu oryginalnej nagrody. Takie rozwiązanie pozwoli połączyć obowiązki z dobrą zabawą. Sprzątanie nie będzie już przykrym przymusem! Tryby gry mogą być różne, choćby ten zmierzający do uzyskania podziału zadań w stosunku pół na pół. Wystarczy zainstalować aplikację w dwóch telefonach i zabrać się za fascynujące sprzątanie! Dodajmy, że aplikację stworzyli Polacy, co potwierdza jak zdolnym i pomysłowym narodem jesteśmy.

A jeśli naszego faceta nic nie jest w stanie przekonać do wspólnego sprzątania, to może warto rozważyć ofertę jakiejś firmy sprzątającej z Warszawy? Może przy opłacaniu rachunku poczyni pewne postanowienia na przyszłość…

Tekst powstał przy współpracy z portalem Pozamiatane

- REKLAMA -


Zewnętrzne linki

1 KOMENTARZ