Co najmniej jak wyrodna macocha

Jaworzno mogłoby być dobrą matką, a okazuje się wyrodną macochą. W przeciwieństwie do sąsiednich gmin, rodziców najmłodszych jaworznian zostawia samych sobie. Co na to wskazuje? Brak żłobka publicznego, brak dofinansowań dla rodziców korzystających ze żłobków prywatnych.

– To jest nieodpowiedzialne, że nie ma miejskiego żłobka w Jaworznie. Zapominamy o inwestycji w osoby najważniejsze, czyli dzieci, które w przyszłości mogą stanowić fundament tego miasta – mówi radny Marcin Kozik.

Żłobki mają na celu pomoc rodzicom w godzeniu pracy zawodowej z opieką na dzieckiem. Ze wsparcia gminnego mogą korzystać mieszkańcy m.in. Sosnowca i Mysłowic, gdzie funkcjonują żłobki publiczne, a jeżeli dziecko nie znajdzie w nich miejsca, gminy dofinansowują pobyt dziecka w żłobku niepublicznym.

W Mysłowicach funkcjonuje jeden miejski żłobek i przyjmuje ponad 90 dzieci. W przypadku żłobka niepublicznego gmina dofinansowuje pobyt dziecka w kwocie 250 zł miesięcznie – wyjaśnia Kamila Szal – rzecznik prasowy UM Mysłowice.

A w Sosnowcu jest jeszcze lepiej. Tam żłobek miejski ma pięć oddziałów.

– Na chwilę obecną mamy miejsce dla 270 dzieci. Żłobki prywatne dofinansowanie są kwota 500 zł do każdego dziecka– dodaje Krzysztof Polaczkiewicz z UM Sosnowiec.

Jaworzno nie widzi potrzeby rozwiązania tego problemu i nie przystąpiło do rządowego programu “Maluch Plus”.

Program dał szanse gminom na utworzenie w 2017 r. nowych miejsc opieki i ich utrzymanie, a dofinansowanie wynosiło nawet do 80 proc. kosztów projektu.

Na pytanie radnego Kozika, czy gmina przystąpiła do programu, w piśmie podpisanym przez naczelnik Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych – Małgorzatę Helbin – Więcek czytamy: Na terenie Jaworzna nie funkcjonuje żłobek publiczny, w związku z powyższym, Gmina Miasta Jaworzna nie aplikuje o środki finansowe z Programu “Maluch Plus”. A szkoda, bo w programie były pieniądze na tworzenie nowych żłobków.

Podsumowując, w Jaworznie nie ma żłobka publicznego, nie ma dofinansowań do żłobków niepublicznych, gmina nie chce rządowych pieniędzy, a rodzice pozostają ciągle z poważnym problemem.

- REKLAMA -
UDOSTĘPNIJ