REKLAMA

Trzy srebrne medale wywalczyli podopieczni Tomasza Guji i Dawida „Spider” Pająka w rozegranych w niedzielę prestiżowych Otwartych Mistrzostwach Bytomia w Judo.

Od stycznia 2017 roku coraz wyższą poprzeczkę przedstawicielom stylu walki Guja Jiujutsu stawiają czołowi polscy, słowaccy, ukraińscy i czescy judocy, z którymi wojownicy Jaworznickiej Szkoły Walki Wręcz Guja Jiujutsu rywalizują bez żadnych kompleksów, odnosząc liczne sukcesy. Z każdej imprezy judo, także międzynarodowej, nasi sportowcy wracali z cennymi trofeami. Do tej pory nie zdarzyło się by kadrowicze klubu (Guja Jiujutsu Team) wrócili bez medali. Niestety z każdym miesiącem poziom rywalizacji jest coraz wyższy, co podczas ceremonii wręczenia nagród zwycięzcom bytomskiego turnieju podkreślał prezes Śląskiego Związku Judo i członek Zarządu PZ Judo Zenon Mościński. Po trzech latach zmagań na matach z kilkusetosobowej grupy śląskich judoków startujących w tej organizowanej cyklicznie imprezie wyłoniła się czołówka śląskiego judo.  Tworzy ja zaledwie kilkunastu dobrze znających się zawodników, a wśród nich trójka wojowników Guja Jiujutsu z Jaworzna.

img_0659

(Czołówka śląskiego judo)

Podczas ostatniej niedzielnej imprezy, która rozpoczęła cykl zawodów o tytuł mistrza Bytomia w roku 2017 wręczono nagrody dla najlepszych zawodników judo w roku 2016. W stawce 98 sklasyfikowanych zawodników na czwartym miejscu uplasował się Patryk „Gonzo” Ficoń, a na piątym Wiktor „Dziki” Proksa.

W niedzielę zawodnicy trenujący w Centrum Mistrzostwa Sportowego „GujaKan” w Jaworznie wystąpili w wyższych kategoriach wagowych. Świetnie walczył Wiktor „Dziki” Proksa, który bez utraty punktu przeszedł eliminacje, ćwierćfinał i półfinał. W drodze do finału waleczny jaworznianin pokonał dwóch reprezentantów Czarnych Bytom i UKS Częstochowa. Dopiero w decydującej walce o złoty medal kategorii wagowej do 46 kg „Dziki” na własne życzenie uległ Oskarowi Związkowi, z którym w przeszłości wygrywał. Od samego początku starcia zawodnik Guja Jiujutsu przejął inicjatywę nieustannie atakując za pomocą różnych wyuczonych technik. Za każdym razem doświadczony dżudoka bronił się przed upadkiem na plecy obracając się w powietrzu by ostatecznie “wylądować” na kolanach. Przeciwnik “Dzikiego” ani raz nie zaatakował. Gdy niepowodzeniem zakończyła się akcja Proksy, który umyślnie położył się na plecy by rzucić reprezentanta Katowic ten ominął atakująca nogę jaworznianina i błyskawicznie przeszedł do trzymania. “Dziki”, którego najsłabszym elementem wyszkolenia jest walka w parterze nie zdołał uwolnić się z tego chwytu i w rezultacie tym razem musiał uznać wyższość kolegi trenującego w Pałacu Młodzieży w Katowicach.

Patryk „Gonzo” Ficoń, który minimalnie przekroczył limit wagi zmuszony był walczyć ze znacznie cięższymi i wyższymi rywalami. Każdy pojedynek w wadze do 50kg kosztował go wiele sił. Mimo to jaworznian bez utraty punktu wygrał trzy trudne walki pokonując reprezentantów Czarnych Bytom, „Judo” Mysłowice i Gwardii Tychy. Zmęczony po ostatnim starciu stanął do konfrontacji z silnym fizycznie Kamilem Kwiatkowskim, z którym już wcześniej wygrał. Podczas całej walki reprezentant gospodarzy nie był wstanie przeprowadzić choć jednego ataku. Jaworznianin od początku przejął inicjatywę ale też przestał stosować się do wskazówek swojego trenera, który kazał mu zaprzestać akcji nie przynoszącej oczekiwanych rezultatów. Mimo to w dogrywce Ficoń ponownie ryzykownie zaatakował próbując rzutu. W tym momencie rywal tylko docisnął go do maty i zakończył walkę. Mały błąd pozbawił „Gonzo” szansy na złoty medal. Była to pierwsza od czerwca ubiegłego roku porażka Patryka Ficonia w zawodach judo w wyniku przeprowadzonej przez przeciwnika akcji, którą w tym wypadku był  kontratak. Inaczej mówić od czerwca ubiegłego roku „Gonzo” po raz pierwszy został rzucony na plecy.

Walcząca w kategorii wagowej do 55kg Wiktoria „Kosa” Ziober przed upływem regulaminowego czasu walki rozgromiła swoje przeciwniczki z Hejnału Kęty i Czarnych Bytom, które rzucała przez biodro by następnie przejść do trzymania. Niestety w najważniejszym pojedynku doznała porażki z doświadczoną reprezentantką gospodarzy Patrycją Warzechą, ulegając minimalnie 2:3. W ocenie trenera Guji „Kosa” dwa razy popełniła prosty błąd pozwalając rywalce na wykonanie podstawowej kombinacji polegającej na zmianie kierunku rzutu.

Już w następny weekend zawodników Guja Jiujutsu czeka jeden z najtrudniejszych sprawdzianów w tegorocznym kalendarzu imprez judo. Podopieczni Guji wystąpią w Pucharze Czech, który odbędzie się w Ostrawie. Tego samego dnia ich klubowi koledzy zadebiutują w turnieju bokserskim w Gliwicach.

Milewska

 

Informacje o naborze dzieci (od lat4) do licznych sekcji Centrum Mistrzostwa Sportowego „GujaKan” w JaworznieTel. 505 444 000

_mg_0668

img_0616

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki