W miejscami bałaganiarskiej scenografii dział się ostatni koncert XXXV Dni Muzyki Jeunesses Musicales. W niedzielę 26 lutego zaprezentowała się była jaworznianka Beata Banasik, którą zaliczono do najzdolniejszych polskich wykonawców młodego pokolenia.

REKLAMA

Na koncert „AutonomJA” złożyły się piosenki z projektu „Skok w rok”. Którą z nich artystka szczególnie lubi?

Ostatnich parę tygodni artystka spędziła w Normandii. Wprawdzie nie jesteśmy „Pudelkiem” ale podajemy, że w towarzystwie swego francuskiego narzeczonego. Po pchlich targach się artystka nie szwędała, ale może we Francji odkryła dla siebie coś w muzyce arcyciekawego?

Grupę artystów grywającą wespół z nią pani Beata nazwała nową Młodą Polską. Aż prosiło się by nawiązać do mistrza Wyspiańskiego, który twierdził, że żeby stworzyć dzieło trzeba męki, trudu, bólu, żalu, leku, grozy i smętku. Czy szanowny artysta się myli?

Wracając do bałaganiarskiej scenografii – gdzieniegdzie artystka porozrzucała pomięte zapisane kartki. Na jednej z nich tekst pierwszej piosenki recitalu – a w nim takie mądrości: stawać w obronie swojego ego, pokonać przeszkody i osiągnąć wyższy standard.

Koncert wyraźnie się publice spodobał, wszak kto nie życzy sobie wyższego standardu?

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki