9 maja 2016r. dr n. med. Józef Kurek, Dyrektor Szpitala Wielospecjalistycznego w Jaworznie odebrał uroczysty certyfikat, przyznany Szpitalowi w związku z udziałem w VI edycji Programu Stawiamy na Jakość. Program „Stawiamy na jakość” jest organizowany przez Regionalną Izbę Gospodarczą w Katowicach i stanowi integralną część Konkursu Śląska Nagroda Jakości. Objęty jest honorowym patronatem Wojewody Śląskiego i Marszałka Województwa Śląskiego.

REKLAMA

Skierowany jest do firm i organizacji, które mają wdrożony i certyfikowany system ISO. Wyróżnienia przyznawane są przedsiębiorstwom oraz organizacjom, które wdrożyły
i certyfikowały system zarządzania jakością, dbają o jakość swoich produktów, usług oraz wdrożonych standardów zarządzania.

Wyróżnienie, przyznane jednostce w kategorii „Stawiamy na jakość w służbie zdrowia” jest potwierdzeniem wysokiej pozycji Szpitala Wielospecjalistycznego w Jaworznie
w wojewódzkim rankingu podmiotów leczniczych. Nasz Szpital jest nowoczesną placówką zatrudniającą wysoko wykwalifikowanych specjalistów, wyposażoną w wysokiej klasy sprzęt medyczny. Szpital prowadzi działalność medyczną obejmującą lecznictwo stacjonarne (oddziały) oraz lecznictwo ambulatoryjne w oparciu o kilkanaście poradni specjalistycznych. Szeroka gama świadczeń medycznych wspierana jest na co dzień przez szpitalne pracownie diagnostyczne oraz laboratorium.

Rocznie w Szpitalu hospitalizowanych jest ponad 30 tys. pacjentów, ilość ta ma tendencję wzrastającą. Z porad specjalistycznych korzysta blisko 50 tys. pacjentów. Już w chwili obecnej SP ZOZ Szpital Wielospecjalistyczny w Jaworznie jest jednym z najlepiej wyposażonych szpitali w województwie śląskim. Dysponujemy nowoczesną bazą sprzętowo-diagnostyczną, która w rękach sprawnego i wysoce profesjonalnego zespołu lekarskiego pozwala na kompetentną diagnostykę i leczenie chorych.

Wysoka pozycja Szpitala w Jaworznie, oferującego szeroki zakres usług medycznych, została osiągnięta dzięki Dyrektorowi Szpitala przy współpracy całego personelu medycznego.
Dr n. med. Józef Kurek jest pasjonatem nowoczesnych metod zarządzania i konsekwencji w działaniach. Jako jeden z nielicznych w branży, w której działamy, dostrzega znaczenie nowoczesnych metod leczenia i technik operacyjnych, dzięki temu tworząc jeden z najbardziej prężnych ośrodków chirurgicznych na terenie województwa śląskiego.

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki

47 KOMENTARZE

  1. Można powiedzieć, że to straszne. W ostatnim miesiącu słyszałem z pewnych źródeł jak wyglądają wysokie standardy w leczeniu dzieci w tym szpitalu. Na całe szczęście wiemy, że takie certyfikaty rozdaje sie byle komu tak jak na przykład karty inwalidzkie za szybę.

  2. Cztery lata temu miałem zawał. Przyjechała karetka, ratownicy powiedzieli że mnie kręgosłup boli, kazali się wyspać i na drugi dzień iść do roboty.
    Szczęście że przeżyłem. Rano inny zespół zabrał mnie na oddział ratunkowy i kazali 4 godziny czekać na korytarzu na wyniki badań krwi bo był poniedziałek i dużo osób do planowego przyjęcia.
    Dziękuję za taki szpital.

    • Ja miałam również drastyczną historie i dziękuje Bogu ,że żyję bo jak stwierdzili lekarze w Sosnowcu to cud ,,ze ,żyję .O 19 ze skierowaniem trafiłam na izbę przyjęć .Od 4 dni miałam temperaturę 40 stopni i okropny ból głowy .Zrobili mi rentgena płuc i usg jamy brzusznej pomimo ,że uskarżałam się na ból głowy i sztywność karku .Neurolog wezwany na konsultację stwierdził ,że jest to zapalenie korzonków szyjnych bo on mnie badał na dyżurze świątecznym i gdyby to było zapalenie opon mózgowych jak sugerował lekarz z izby już bym wąchała kwiatki od spodu .OB miałam ponad 100 .O 1 w nocy stwierdzono ,że nie wymagam hospitalizacji i mogę iść do domu .Nie pamiętam jak wróciłam do domu .Rano mąż półprzytomną zawiózł mnie do szpitala .Diagnoza była okropna zapalenie opon mózgowych ,,pękniecie opon mózgowych ,wyciek płynu oponowo rdzeniowego ,obrzęk mózgu i nowotwór mózgu.Gdyby nie lekarze z górniczego w Sosnowcu już by mnie nie było .

  3. Za każdym razem co nie trafiałam w gorszym stanie byłam wypisywana niż przychodziłam .Przyczyna takiego stanu wyjaśniała się dopiero po konsultacji w poradniach specjalistycznych bo jaworzniccy lekarze zawsze przy wypisie wręczali mi skierowanie pilne .Szukali przyczyny braku sodu pomimo masy kroplówek z sodem ,a podawali leki które powodują hipernatremie czyli spadek sodu .Ręce opadają .Na wypisach są również leki ,których przy moich chorobach absolutnie nie można podawać ,ale trzeba było trafić do innego szpitala ,żeby się dowiedzieć czemu przy wypisach czułam się o wiele gorzej .Zaorać bo nie ma kto leczyć .

    • Do walki z lekarzami trzeba mieć zdrowie .Po potraktowaniu mnie przez jaworznicki szpital ,lekarze z ośrodka i innego szpitala radzili mi ,żebym ten przypadek zgłosiła do Izby lekarskiej i podjęła działania bo było to karygodne a decyzje lekarzy spowodowały zagrożenie życia ..Udokumentowany przypadek zgłosiłam do dyrektora szpitala .Dzisiaj żałuję ,że odpuściłam ,ale realia były takie ,że 8 miesięcy miałam wyrwane z życia ,a potem długo dochodziłam do siebie .Dziękowałam Bogu ,że żyje i będę mogła wychować dzieci .

  4. Myślę, że są przypadki w których medycyna sobie nie radzi. Organizm człowieka to nie samochód (a i w tym przypadku mechanicy rozkładają ręce), który można rozłożyć i złożyć. Człowieka nie da się pokroić i pozszywać sprawdzając co w środku się zepsuło. Nie są to profesorowie w danej dziedzinie, ale też i szpital nie jest uniwersytecki. Chociaż miałem kontakt ze szpitalem Uniwersyteckim w Gliwicach i nie polecam. Myślę, że personel medyczny się stara, czasami nie wszystko wychodzi. Ja gratuluję wyróżnienia.

    • A w jaworznickim szpitalu chyba nigdy nie byliśmy co? Na moich oczach się tam staruszka kończyła, a pielęgniarka po długich a ciężkich raczyła przyjść tylko po to, żeby wrzaskiem wylać na nią swoje niezadowolenie że się musiała ruszyć. Staruszka nie przeżyła nocy. Zmarła na podłodze, po tym jak spadła z łóżka. Mój dziadek po zawale był tak “leczony” że wylądował po naszym szpitalu na chirurgii w Rybniku i mało nie stracił nogi. Konieczny był przeszczep skóry. Dziadek nigdy nie wrócił do sprawności. Takie przykłady mogę mnożyć….

    • Nie medycyna sobie nie radzi ,tylko jaworzniccy lekarze .Nie dość ,że się nie dokształcają aby być na bieżąco z postępem to są niemili .Jeżeli neurolog nie umie zdiagnozować zapalenia opon mózgowych a inni “specjaliści ” aplikują leki ,których pacjent nie może przyjmować o jakiej kompetencji mówimy .Student medycyny ma większą wiedzę niż nasi lekarze .Nie trzeba pacjenta kroić żeby się dowiedzieć co mu dolega od tego jest sprzęt ,ale podstawą są lekarze ,którzy umieją właściwie zinterpretować wynik .

    • Owszem, mogą zdarzyć się sytuacje że medycyna nie da rady, ale nie notorycznie! Jak można przy zabiegu rekonstrukcji piersi kobiety po nowotworze zrobić taką fuszerę, żeby dać za dużą protezę przez co nie można zszyć rany? Rana wyglądała tak że po odsłonięciu opatrunku wszystko było widać! Jak można nie rozpoznać złamania, skręcenia?! Moja siostra była na pogotowiu ze 3-4 miechy temu-rozcieła palec,gdy była prowadzona do pokoju żeby to opatrzeć zemdlała i mocno uderzyła się w głowę. Na pogotowiu robili “łaskę” że wogóle ją przyjeli,zszyli i zbagatelizowali że mocno uderzyła w głowę i straciła 2 razy przytomność(mimo że miała mdłości i zawroty głowy)…tylko ją zszyli i wykopali do domu, a na wypisie wpisali że miała RTG, tomografię, itd – gdzie NIE BYŁO TYCH BADAŃ ZROBIONYCH! I takim sposobem za darmo wyciągają kasę z NFZ…tyle o “specjalistach”…

  5. Mam trochę odmienne zdanie na temat leczenia w naszym szpitalu. Przez długi czas /okres dwóch lat/ miałam możliwość obserwacji pracowników zarówno lekarzy, pielęgniarek jak i personelu nazwałabym pomocniczego. Wszystkie te osoby, przed którymi teraz chylę czoło – leczyły, pomagały i wspierały psychicznie – osobę mi bardzo bliską. Wiele cennych słów mogę napisać pod adresem Kierownictwa tej placówki, wyposażenia jak również warunków wysoce higienicznych w jakich przebywa pacjent. Nadmieniam, że nie byłam pacjentką szpitala, ale moja bliska tam obecność i tak długi okres pozwoliły na uzewnętrznienie moich odczuć. .