Zainwestują w parkingi, zostaną zwolnieni od podatku od nieruchomości. To propozycja przedsiębiorców z Jaworznickiej Izby Gospodarczej, którzy prowadzą rozmowy z miastem w sprawie ogólnie dostępnego parkingu na terenie Jaworzna.

REKLAMA

Po zamknięciu rynku dla ruchu samochodów wielu przedsiębiorców, prowadzących sklepy, zaobserowowało znaczny spadek zysków. Uważają, że pośrednim czynnikiem, który powoduje straty jest brak miejsc parkingowych. Klienci nie mają gdzie zaparkować i rezygnują z zakupów w tym miejscu. Jaworznicka Izba Gospodarcza chciałaby, aby miasto wybudowało dwupoziomowy parking przy policji, w miejscu, gdzie obecnie znajdują się boksy dla psów policyjnych. Pierwszy poziom byłby przeznaczony dla policji, drugi natomiast dla mieszkańców. Budowa wiązałaby się z zapewnieniem około 150 nowych miejsc parkingowych.

Kolejną propozycją ze strony Izby jest zwolnienie od podatku od nieruchomości w ramach regionalnej pomocy inwestycyjnej. Warunek? Budowa ogólnodostępnych parkingów na terenie miasta. W zależności od wartości inwestycji przedsiębiorcy byliby zwolnieni z podatku na okres 10 lub 15 lat. Krótko mówiąc – przedsiębiorca wybuduje parking, zostanie zwolniony z podatku.

Budowa nowych parkingów z pewnością ucieszyłaby kierowców, którzy często narzekają na brak miejsc parkingowych w centrum miasta.

Aktualnie przedsiębiorcy rozmawiają z gminą na temat budowy parkingów. Zastanawiać może tylko fakt, dlaczego to właśnie lokalni biznesmeni mają zadbać o miejsca parkingowe, a nie gmina.

To nie jedyna inicjatywa jaworznickich przedsiębiorców. W powołanych przez miasto trzech zespołach trwa dyskusja między innymi o: dofinansowaniu do remontów elewacji budynków, co miałoby wpłynąć na poprawę estetyki miasta, dofinansowaniach nowo powstających zakładów pracy (zwłaszcza mikro przedsiębiorstw). W zainteresowaniu zespołów znajduje się także poszerzanie infrastruktury sportowej.

- REKLAMA -


Zewnętrzne linki

2 KOMENTARZE

  1. Ależ to jakieś dziwaczne. Propozycja (parking w miejscu parkingu policji), która wyszła od “przedsiębiorców” była już kilka lat temu prezentowana zarówno na stronach miejskich, jak i lokalnych mediów – na jaw.pl także.
    Azaliż to nie propozycyja przedsiębiorców, ale powrót do dawnego pomysłu urzędników. W identycznej formie.

  2. Zastanawiać może tylko fakt, dlaczego lokalni biznesmeni, zamiast słono płacić za zajęcie cennego miejsca w centrum miasta pod terenochłonne parkingi, chcą obciążyć kosztami mieszkańców – bo skoro oni nie chcą płacić podatku, to inni będą się musieli zrzucać na straty powodowane ich parkingami. Polecam wpisać w wyszukiwarkę “the high cost of free parking” i przemyśleć temat.

    A tak poza tym, to przecież kilkaset metrów od rynku potężny parking już powstał – w Galenie. I co, dalej “nie ma miejsc parkingowych”? Nikt nie widzi, że to droga do nikąd?

    Jeśli biznesmeni z okolic rynku chcą przyciągnąć klientów blaszaków położonych na betonowych pustyniach przy drogach szybkiego ruchu, to może im się to nie udać, choćby jak nie upychali swoich parkingów gdzie się da. Nie lepiej ostatecznie pożegnać czasy, kiedy rynek był wielkim samochodowym parkingiem przy drodze krajowej i wykorzystać to, że jest on teraz atrakcyjnym miejscem do spędzania czasu przez potencjalnych klientów i prowadzić biznesy adekwatne do nowej sytuacji?