REKLAMA

Urzędnicy zaprzeczają chęci wynajęcia pomieszczenia w galerii Galena pod biura Urzędu Miejskiego, a radni pokazują dokumenty, które otrzymali. W dokumentach wyraźnie widać, że 14 lipca bieżącego roku na Kolegium Konsultacyjnym przedstawiono szczegóły wynajęcia powierzchni. Dokumenty opublikował dzisiaj rano na swoim profilu facebookowym Marcin Kozik.

galena1(Kliknij w obrazek, aby powiększyć)

W karcie informacyjnej wyraźnie jest napisane, że urzędnicy rozważają pomysł utworzenia w galerii Punktu Obsługi Mieszkańców Urzędu Miejskiego. Padają nawet konkretne kwoty, które pokrywają się z tymi, które opublikowaliśmy wczoraj. Roczny koszt utrzymania takiego punktu kosztowałby gminę około 200 tysięcy złotych rocznie. Ciekawa jest kwota czynszu, którą wyliczono na 1,23 zł za m. kw. Za wynajęcie biura o powierzchni 50 m. kw. dawałoby to kwotę nieco ponad 60 zł miesięcznie. W dokumentach widnieje także plan zatrudnienia do punktu obsługi czterech dodatkowych osób od 1 października bieżącego roku.

Tymczasem po krytycznych głosach ze strony mieszkańców urząd opublikował pismo, w którym stwierdza, że pomysł został odrzucony.

Radni zastanawiają się jednak, kto wpadł na taki pomysł i uważają go za skandaliczny. W dniu dzisiejszym interpelację do Urzędu Miejskiego złożył radny Paweł Bańkowski, który wyraża swoje głębokie zdziwienie pomysłem urzędników oraz apeluje, aby od niego odstąpić. W zamian proponuje utworzenie takiego punktu w budynku Urzędu Miejskiego przy ul. Plac Górników 5.

interpelacja

Interpelacja radnego Pawła Bańkowskiego

Suchej nitki na pomyśle nie pozostawia także radny Marcin Kozik.

Negatywnie ocenił go również były radny Wspólnie dla Jaworzna Wacław Chudzikiewicz, który uważa, że byłoby to marnowanie pieniędzy publicznych.

Czekamy więc na rozwój sytuacji. Sprawa z pewnością zostanie poruszona podczas czwartkowej sesji Rady Miejskiej.

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki

41 KOMENTARZE

    • Ale którzy mogą pisać? Ci co za publiczną kasę napisali wnioski, papiery i potem za publiczne pieniądze nad nimi kolegialnie debatowali na kolegium? Czy ci co to wyczaili i napisali, że tamci chcą nadal marnować publiczną kasę : P

  1. Cokolwiek w mieście nie byłoby organizowane lub robione,wg tejże gazety i tak jest źle… Ciekawe, czy jeśli takie sytuacje pojawialyby się za urzędowania drugiego kandydata na prezydenta( dzięki Bogu,że nie wygrał….) tez wszystko byłoby przedstawiane w tak złym świetle…. Proponuję poczytać oficjalne pismo z UM,a potem rozsiewac bunt wśród mieszkańców…

  2. Oprócz stanowiska magistratu pokazał się też komentarz prezydenta na tej stronie do całej “akcji” nakręconej przez jaw.pl, a wy dalej naparzacie mimo jawnej manipulacji.
    “Paweł Silbert · Prezydent Miasta w firmie Urząd Miejski w Jaworznie
    Zabawna interpelacja radnego Bańkowskiego (wpływ 25 sierpnia 2015), który usiłuje wstrzymać decyzję która nigdy nie została podjęta. Pan Bańkowski nie zauważył, że już 20 lipca postanowiłem, by nie realizować pomysłu lokalizacji punktu obsługi klienta w galerii handlowej. Sprawa jest zamknięta od kilku tygodni i dziwi mnie jej podgrzewanie.

    Państwa, którzy złoślkiwie komentują samą ideę, oraz nieładnie wypowiadają się o pracownikach urzędu pragnę zapewnić, że sam pomysł umieszczenia punktu w galerii był obliczony na to, by to właśnie Państwu było wygodniej załatwiać swoje życiowe sprawy. W kilku miastach takie punkty z powodzeniem funkcjonują i pomysł jest wychwalany. Jednak nie zgodziłem się na to, z uwagi na bliskie sąsiedztwo urzędu, wysokie roczne koszty, potencjalny słaby nadzór nad taką pracą oraz komplikacje związane z przepływem (zabezpieczeniem) dokumentów.
    Proponuję, by sprawę, podobnie jak ja uważać za zamkniętą, bo taką faktycznie jest już od ponad miesiąca, czyli 20 lipca 2015 roku.”

      • Odgrzewać kotlety to potrafisz koncertowo z kolegami z redakcji i platformy. Tak na chłopski rozum, padła propozycja, przeliczyli koszty, okoliczności (widać to po zamieszczonej karcie inf. i komentarzu samego Prezydenta) i ten odrzucił propozycję – o czym tu informować? Jaw.pl odgrzało kotleta, radni poczuli zapach starej panierki i poszli za tym swędem robiąc z siebie pośmiewisko. No naprawdę hit manipulacji, a ludzie się na to złapali pokazując profesjonalną hejterkę w jaworznickim wydaniu…
        Dziwne, że nie dziwi Cię wykorzystanie dokumentów przez radnych w taki sposób, z tego co pamiętam to sypałeś tu terminami z ISO w zupełnie błahych przypadkach…

        • Pierwsze, nie wybieraj mi kolegów “moherowy pisiorze” (a to, tak ad vocem platformy która mi lata). ..”padła propozycja..” CZYJA PROPOZYCJA!. Nie będę oryginalny, bo po wyżej już napisano, że zastanawianie się, debatowanie, rozstrzyganie, na poziomie ..”oprócz stanowiska magistratu” i jeszcze decyzji i komentarza Prezydenta, nad tak idiotycznym pomysłem, świadczy tylko o dziadostwie i bylejakości pracy (zarządzania!) w UM. Czy to “super kolegium” upublicznia protokóły swoich obrad? np BIP? Nie było by tematu jakby w lipcu wydział propagandy UM, o negatywnej decyzji poinformował mieszkańców. A ile kosztuje zmarnowana godzina pracy (publicznych pieniędzy!) uczestnika tego “super kolegium” zmarnowana nad przygotowaniem i obradowaniem idiotyzmów? Dla mnie smaczkiem jest jeszcze, że mamy Kaufland P.A.NOVA., Neto P.A.NOVA, Rynek od P.A.NOVA, Galerie P.A.NOVA, Urząd Miasta w P.A.NOVA… a nie, na to ostatnie MNP Silbert się nie zgodził : P

    • Kaspian cieszę się bardzo, że wreszcie Prezydent własnymi słowami napisał, że w UM pracują ludzie niekompetentni na kierowniczych stanowiskach. Słowa “W kilku miastach takie punkty z powodzeniem funkcjonują” i “potencjalny słaby nadzór nad taką pracą oraz komplikacje związane z przepływem (zabezpieczeniem) dokumentów” jeżeli chodzi o Jaworzno pokazuje w jakim miejscu jesteśmy. Inne miasta nie mają z tym problemu skoro takie punkty istnieją.
      Dziwnym trafem w naszym “przyjaznym” UM nie ma możliwości załatwienia spraw w godzinach proponowanych w punkcie informacyjnym. Niech sobie Prezydent wbije do głowy, że punkty informacyjne są umiejscawiane w dzielnicach, by mieszkańcy nie musieli jechać do Centrum załatwiać podstawowych spraw urzędowych. Tak jest w Krakowie bo czasami dojazd trwa z dzielnicy ponad 30 minut. Taki punkt miałby sens istnienia np. na Os. Stałym, ale nie w Centrum gdzie są budynki UM i można delegować zatrudnionych już pracowników.

  3. Szanowni Państwo. Pozwolę sobie przypomnieć komunikat Biura Promocji i Informacji w sprawie Galeny:
    “Nieprawdziwą jest informacja sugerująca, iż w powstającej w Jaworznie galerii handlowej “Galena” może zostać utworzony punkt obsługi mieszkańców Urzędu Miejskiego. Informacja ta pojawiła się na portalu jaw.pl (w materiale pt. “W Galenie będzie biuro Urzędu Miejskiego? Ma kosztować ok. 200 tys. zł rocznie” z 24 sierpnia 2015 r.) oraz w gazecie “Co Tydzień” z 19 sierpnia 2015 r (Blog pt. “W 13. roku panowania…”).

    Taka propozycja została przedstawiona na Kolegium Konsultacyjnym Prezydenta Miasta, które odbyło się 20 lipca br., jednak po jej przeanalizowaniu prezydent Paweł Silbert negatywnie ocenił projekt i NIE WYRAZIŁ ZGODY na utworzenie takiego punktu w “Galenie”.”

    … jakiekolwiek formy oburzenia nie mają żadnego sensu – bo sprawy zwyczajnie nie ma – nie będzie żadnego biura urzędu w CH Galena! Wiadomo o tym od 20 lipca br. ile razy można powtarzać aby do niektórych dotarło?

  4. Skoro można było rozważać otwarcie punktu w Galenie (sprawa upadła bo ……… należy przeczytać wyjaśnienia prezydenta), to co stoi na przeszkodzie otwarcia punktu w urzędzie ?
    Wszystkie przeszkody jakie wymienił MNP odpadają.

  5. Przynajmniej jest pretekst, by zadać pytanie: Czy czasami nie warto pomyśleć w UM nad nowoczesną salą obsługi mieszkańców. Tak, by w jednym załatwić wszystkie sprawy. I klimatyzowanym. Wtedy nie trzeba skracać czasu pracy i każdy zdąży załatwić swoje sprawy. Dziś UM jest rozproszony, budynki mają liczne bariery architektoniczne, w tym brak wind. Niepełnosprawni, czy matki z dziećmi mają problem dostać się na 1 piętro UM, by omówić swoje problemy na spotkaniach prezydentów z mieszkańcami.

  6. Panie Prezydencie. Faktem jest, że kolejny głupi pomysł zrodził się w jakieś szalonej głowie. Na 100 jutro w gazecie Extra będzie ogromny artykuł na ten temat, tym bardziej, że już mierny portal rękami poddanego o tym pisze. Śmieszne, że Pan Leszek z UM podaje, że wszystko to kłamstwo, a jak Pan Kozik daje dowody, to zaczyna się zaklinanie rzeczywistości.

    • Panie Czesławie, rzeczywistość to akurat zaklina redakcja wespół z niektórymi opozycyjnymi radnymi. Tak jak pisałem od samego początku – nie będzie biura UM w Galenie – i wiadomo o tym od lipca! Pisanie teraz w artykule że “niebawem się przekonamy” oraz “będzie kosztować 200 tys.” autor artykułu wprost sugeruje że decyzja nie została jeszcze podjęta – a tak nie jest – jest to zwyczajne kłamstwo!

      • Leszku !
        Ty się nadajesz do propagandy. Odwracasz kota ogonem.

        Temat jest z kolegium prezydenckiego, ktoś go wywołał, przygotował i dyskutował. Nigdzie nie potraficie się przyznać czyj to był pomysł.

        Po to są media aby mówić o takich pomysłach władzy. Gdyby nie fala krytyki w necie to pewnie byście to pokazywali jako wielki sukces i punkt by powstał. Tak czy inaczej, temat był więc mieszkańcy mają prawo się o nim dowiedzieć i o tym czym się zajmują urzędnicy w UM. (Tak jak np. Ty, urzędnik, który w godzinach pracy siedzisz na FB i jaw.pl i wybielasz kolegów. Wiem że trudno się przyznać że takimi rzeczami się zajmujesz zamiast składać gazetki )

        PS. Leszku napisz dlaczego jak zadajemy wam pytania to musimy na nie czekać dwa tygodnie. A nigdy nikt z UM nie chce wystąpić przed kamerą ? Gdyby ta komunikacja działała może nie było by tyle niejasności ??? Takie są u was standardy że są media lepsze i gorsze ?

        • Franku – zrozum – nie odwracam kota ogonem – temat pojawił się i zakończył 20 lipca br. Kto go wywołał, nakazał sprawdzić możliwości dzisiaj już wiesz. Czy to źle że dyskutuje się o możliwościach? moim zdaniem dobrze.
          Fala krytyki nic by nie zmieniła bo decyzja została podjęta 20 lipca! a nie w zeszłą środę po publikacji CT.
          Tak jak pisałem już wcześnie pracuję w Biurze Promocji i Informacji, jestem jednym z administratorów profilu miasto Jaworzno na facebooku, mam za zadanie informować mieszkańców o tym co się w mieście dzieje – i to robię. Nie składam gazetek w Urzędzie (Urząd nie wydaje żadnych gazetek – oprócz oczywiście przystankowej – co trudno uznać za gazetę – nakład 50 szt)

          Na zadawane przez Was pytania Biuro Promocji i Informacji odpowiada zgodnie z obowiązującymi przepisami. Nie możemy także zmusić nikogo aby przed kamerą się wypowiadał – wszelkie informacje udzielane są pisemnie (lub elektronicznie)

          • Panie Leszku jakoś o fakcie zaistniałym w lipcu dotyczącym tego projektu zapomniał Pan poinformować mieszkańców. Czyżby niedbalstwo czy selekcjonowanie informacji?

          • Panie Leszku na podstawie przedstawionych tutaj pism projekt istniał czy Panu się tak wydaje czy nie. To jest podobnie jak z lasami państwowymi, które chce prywatyzować PO. Mieszkańcy powinni zostać poinformowani o pomyśle naszych urzędników. Co by to było gdyby projekt się spodobał? Prezydent wystąpił by przeciw wyborcom? Tym bardziej szkoda, że nikt nie wpadł, że tańszym kosztem podobny punkt można otworzyć w budynku UM nie zatrudniając dodatkowych urzędników.
            Sprawa nie zaklepana, sprawy nie ma, premia za kreatywne myślenie jest naszym kosztem?

          • Szanowny Panie, jakby Pan nie zaklinał rzeczywistości, jakby nie był przekonany o sensacyjności tego “zdarzenia”, to oburzanie się na coś co nie istnieje to zwykła paranoja (schizofrenia paranoidalna) – więc może lepiej rozwiązania Pana problemu z tą sprawą szukać u psychologa a nie w magistracie.

          • Szanowny Panie Leszku. Po pracowniku UM UM oczekiwałem trochę więcej. Skoro “mam za zadanie informować mieszkańców o tym co się w mieście dzieje” to niech się Pan wywiązuje ze swoich obowiązków bo za ich wykonanie płacą mieszkańcy Jaworzna czyli między innymi ja. Jeżeli nie zgadza się Pan z taką rolą pracy w magistracie to zawsze może się Pan zwolnić. Nie będą Pana męczyć “paranoidalni” mieszkańcy. Niestety odpowiadanie na niewygodne pytania to też część Pana pracy. Skoro Pan stosuje cenzurę, niczym z PRL, i nie ogłasza informacji niewygodnych dla władzy to niestety niezbyt dobrze świadczy o Panu.
            Tekst “Szanowny Panie, jaki ma sens informować o projektach których nie ma?” daje pełny obraz jakie ma Pan podejście do obowiązków. 15 lipca ten projekt istniał i to całkiem realnie. I nic Pan na ten temat nie wspomniał. Mamy 35 lecie solidarności i niektóre postulaty sierpniowe powinny zostać spełnione w UM.

          • Szanowny Panie, toteż się wywiązuje (co mi nawet Franek wypomina). Nie ma sensu – żadnego – informować o czymś czego nie ma – to zwykła marnowanie czasu mojego – jak i mieszkańców miasta! Nie Panu decydować o tym co mam, czy nie mam robić w pracy, oraz czy się z tym zgadzam.
            Jak do tej pory nie miałem konieczności dementować tak – delikatnie mówiąc – niepoważnej informacji.
            Nie zamierzam dalej z Panem na ten temat dyskutować – po pierwsze z tego powodu że temat jest absurdalny i szkoda zwyczajnie mi na niego czasu, a po drugie nie mam żadnej pewności że jest Pan mieszkańcem naszego miasta – ciągłe narzekania i krytyka z Pana strony świadczy raczej o tym że Pan tego miasta nienawidzi.
            Do czasu kiedy nie przedstawi się Pan z imienia i nazwiska nie mam zamiaru odpowiadać Panu ma żadne pytania.

          • krytyka urzędników i czasami braku ich kompetencji to nie to samo co nienawiść do miasta Szanowny Panie. Ja też nie wiem czy mieszka Pan w Jaworznie czy tylko dojeżdża do pracy, to Pańska sprawa.
            Skoro prezydent Duda mówi w Berlinie, że w Polsce jest źle to przecież w Jaworznie musi być źle.

        • Pomyśl tylko o tym co nakazuje Ci etyka dziennikarska:
          “Dziennikarze, wydawcy, producenci i nadawcy szanując niezbywalne prawo człowieka do prawdy, kierując się zasadą dobra wspólnego, świadomi roli mediów w życiu człowieka i społeczeństwa obywatelskiego przyjmują tę Kartę oraz deklarują, że w swojej pracy kierować się będą następującymi zasadami:

          Zasadą prawdy – co znaczy, że dziennikarze, wydawcy, producenci i nadawcy dokładają wszelkich starań, aby przekazywane informacje były zgodne z prawdą, sumiennie i bez zniekształceń relacjonują fakty w ich właściwym kontekście, a w razie rozpowszechnienia błędnej informacji niezwłocznie dokonują sprostowania…”

          Ponawiam więc moje pytania:
          dlaczego mój wpis z godz. ok 14.30 został usunięty? Czy wraz z kartą otrzymałeś również protokół z kolegium? czy miałeś wcześniej informację o tym że takiego punktu w Galenie nie będzie, czy zwyczajnie dałeś się komuś zmanipulować – czy taki profesjonalizm w działaniu dziennikarza zasługuje na medal?
          a przede wszystkim dlaczego nie wystosowałeś do urzędu pytania o punkt w galenie – nie czekałeś na żadną informację ze strony urzędu tylko od razu – niesprawdzoną informację – opublikowałeś?

  7. Ja przepraszam bardzo, ale jeśli głównym newsem na pierwszej stronie w gazecie jest to, że jacyś bliżej nieokreśleni urzędnicy ROZWAŻALI kiedyś pomysł, z którego dawno zrezygnowano (a że zrezygnowano – choć mieszkańcy jeszcze nie protestowali, bo o niczym nie wiedzieli – to w gazecie nie było to napisane takimi wielkimi literami, jak tutaj), to już niektórzy na prawdę nie mają o czym pisać. Na tym polega dyskusja nad takimi projektami, że rozważa się różne pomysły i gorsze się odrzuca, a lepsze wciela w życie. Co innego, gdyby dyskusja jeszcze trwała, ale sprawa już jest zamknięta.

    Podobno jeśli się 13 lat rządzi, to same głupie pomysły od tego do głowy wpadają. Przypomnę, że radni Platformy do spółki z WdJ i innymi podczas swoich krótkich rządów nie tylko mieli głupie pomysły – oni je przegłosowywali! Wystarczy wspomnieć tutaj choćby wyrzucenie do kosza ok 115 mln z ZIT, co potem trzeba było odkręcać na sesji nadzwyczajnej. Albo ograniczenie głosu mieszkańców na sesji. Albo uchwalenie przeznaczenia 550 tys. zł na sporządzenie dokumentacji stadionu lekkoatletycznego mającego powstać kosztem likwidacji znacznej części parku na Podłężu, po czym… wnioskowali do prezydenta o wstrzymanie uchwalonego przez siebie zadania.

    Tak więc nie trzeba 13 lat rządzić, żeby mieć głupie pomysły – niektórzy uwijają się z tym w zaledwie kilka miesięcy albo i krócej. Za co mieszkańcy im przy najbliższych wyborach podziękowali.

    P. S. Wiadomość z ostatniej chwili – dotarłem do nieoficjalnych informacji, że młodszy wiceasystent pewnego kandydata na radnego wpadł na jakiś głupi pomysł dawno temu*.

    * ale zaraz potem stwierdził, że… to jednak głupi pomysł.

      • Nie pamiętam tłumaczenia, że jest za mało miejsca, ale może podasz źródło do tej informacji?

        Jak widzisz, PiS nie przegłosowywało pomysłów Silberta na siłę. Był wariant ze stadionem w Szczakowej, zrobiono analizy, pomysł odrzucono, sprawdzono inny wariant. A potem jeszcze jeden wariant, jeszcze jeden i jeszcze jeden, i tak aż do skutku.

  8. User 1. Nikt nie wyrzucił 115 mln. zł do kosza które miały być przeznaczone na ZIT-y. Coś Ci się pomieszało. Trochę rzetelnej wiedzy jeszcze nigdy nie szkodziło. A sesja nadzwyczajna została zwołana, bo Silbert i zielona gazeta straszyli mieszkańców końcem świata. Podobnie było ze stadionem na Osiedlu Podłęże.

    • “Aż o 115 mln zł dofinansowań może ubiegać się nasze miasto w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych.
      (…)
      – Jednocześnie znajdujemy się w sytuacji podbramkowej – przekonywał radnych podczas czwartkowej sesji Paweł Silbert. – Wolelibyśmy mieć większy komfort czasowy, ale niestety Urząd Marszałkowski stawia wymóg przygotowania pierwszych gotowych projektów już na drugi kwartał 2015 roku. Jeśli nam się to nie uda, wówczas możemy zapomnieć o korzystaniu w znacznym stopniu z funduszy unijnych.
      (…)
      Ostatecznie radni klubów PO, WdJ i SdJ zdecydowali o odrzuceniu projektu zmian w Wieloletniej Prognozie Finansowej, która umożliwiałaby przeznaczenie w przyszłym roku około 1,3 mln zł na przygotowanie opracowań oraz dokumentacji projektowych.”
      http://extra.jaw.pl/polityka/item/567-stop-dla-inwestycji.html

      Jak tego nie nazwać, jak wyrzuceniem 115 mln do kosza? Jaworzno nie straciło szansy na fundusze unijne tylko dlatego, że tydzień później te 115 mln z kosza wyciągnięto.

      Z parkiem na Podłężu było podobnie. Co prawda radni nie zdążyliby fizycznie zlikwidować części parku pod stadion, bo by im do końca kadencji czasu brakło, ale pieniądze na działania w tym kierunku przeznaczyli. Dopiero po protestach mieszkańców się wycofali, oczywiście sprawiając wrażenie, jakby to Silbert był wszystkiemu winien.

      Nie będę wspominał już o innego rodzaju kreatywnej księgowości, której przegłosowania udało się uniknąć dzięki temu, że radni zawczasu opamiętali się pod wpływem urzędników. Ale kto wie – może za tydzień z pierwszych stron gazet dowiemy się, że radni są oburzeni jakimś pomysłem, który był poddany pod głosowanie zanim stopniał zeszłoroczny śnieg.