REKLAMA

Przez kilka miesięcy grupa najbardziej zagorzałych rowerzystów pracowała razem z Wydziałem Inwestycji Miejskich nad planem integracji dróg rowerowych oraz budowy nowych odcinków. W ciągu najbliższych lat ma powstać infrastruktura, która ma umożliwić bezpieczne poruszanie się na rowerze między poszczególnymi osiedlami.

Integracja dróg rowerowych ma być w głównej mierze nastawiona nie na rekreację, a na komunikację. Miasto liczy, że mieszkańcy chętniej będą korzystać z tego środka transportu, zamiast np. samochodu podczas dojazdu do pracy. Jak mówił na konferencji w Miejskiej Bibliotece Publicznej Tomasz Tosza z Wydziału Inwestycji Miejskich aktualnie około 4 procent podróży jest wykonywanych rowerami. Miasto chce, aby do 2020 roku ta liczba wzrosła do co najmniej 15 procent.

W konferencji uczestniczyło dwóch pasjonatów „dwóch kółek”, Damian Koszowski i Artur Kondratowicz, którzy przedstawili wyznaczone trasy. Wyznaczenie tras nie należało do łatwych, bowiem trzeba było sprawdzić, czy ścieżka będzie przebiegać po gminnych, a nie prywatnych terenach, co nie zawsze było jasne, a także wyznaczyć trasę w taki sposób, aby nie była zbyt wymagająca kondycyjnie od rowerzysty.

Od kilkunastu miesięcy w mieście działa grupa pasjonatów, którzy wolne chwile spędzają jeżdżąc na rowerze. To właśnie w głównej mierze oni pracowali nad planem integracji dróg. W najbliższym czasie planują organizację imprez rowerowych wraz ze środowiskami rowerzystów z innych miast.

Teraz Wydział Inwestycji Miejskich ma przekształcić przygotowane plany w dokumentację budowlaną i uzyskać pozwolenia na budowę.

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki

17 KOMENTARZE

  1. Mamy szczęście.
    W innych miastach w Polsce takie drogi projektują urzędnicy z inżynierami, którzy na rowerze jeździli ostatni raz jakieś 20 lat temu. I oczywiście tworzą buble.
    I ścieżki powstają dla kierowców samochodów, nie rowerzystów.

  2. Świetna robota i dobrze poświęcony czas kolegów, którzy chcą, aby rowerzystom w mieście jeździło się lepiej. Warto podkreślić, że zwykli obywatele tego miasta zostali przyjęci z zainteresowaniem i z chęcią współpracy przez magistrat i ich pracowników. Jak widać, urząd nie chce sam decydować za rowerzystów, ani nie chce ich postawić, przed faktem dokonanym. Sam zachęca do współpracy i w spokojnej atmosferze rozmawia o planowanym przebiegu tras, ich budowie i wygodzie dla rowerzystów.

  3. Ciekawie kiedy bedą konsultacje tramwajowe chociaz to będzie pewnie tylko papierowkowa formalnosc bo gdyby kolo mnie mialo jezdzic autobus/tramwaj/samochód to wybralbym tramwaj bo cichszy takze sama marchewka.

    aha we wrzesniu jest dzien bez samochodu, ciekawie jakby miasto wlaczylo sie w ta akcje i na ten dzien zamkło dla transportu prywatnego Grunwaldzka od Matejki do ronda to fajna bylaby atmosfera bo w godzinach szczytu tłum ludzi a dookoła byłaby cisza 🙂 no ale taxi,policja,autobusy to oczywiscie zawsze ma prawo tamtędy jezdzic.

  4. przecież urzędnicy już zrobili tyle ścieżek rowerowych, sam prezydent nimi się chwalił, w mieście tyle tablic stoi gdzie one są. Szkoda tylko, że niektóre są tylko na papierze. Bo jak np. można nazwać ścieżką rowerową chodnik przy ul. Olszewskiego gdzie ledwie mieszczą się obok siebie 2 osoby, ale w statystyce te 2 km więcej jest.

      • proszę się udać na Olszewskiego i zobaczyć jak to wygląda, rozpadające się płytki i szerokość chodnika. Pod cmentarzem na Pechniku mamy chodnik w lepszym stanie i zdecydowanie szerszy i nie wytoczono tam nic. Po prostu urywa się odcinek prowadzący od skrzyżowania z Mickiewicza.
        Swoją drogą referendum w sprawie dróg dla rowerów było, bo może mieszkańcy miasta chcą coś skromniejszego i np wolą wyremontowania Parku Lotników. Skoro władze były tak za zapytaniem w sprawie Podłęża to dlaczego nie w sprawie wszystkiego?