REKLAMA

Ul. Szymanowskiego, łącząca się prostopadle z ul. Rzemieślniczą jest dosyć wąską uliczką. Mieszkańcy skarżą się, że szczególnie w godzinach popołudniowych i wieczornych jest tam duży problem ze znalezieniem miejsca parkingowego. W zasadzie brakuje tam jednego, dużego parkingu, gdzie można by zaparkować. Jedyną możliwością jest pozostawienie swojego pojazdu na chodniku, a co za tym idzie utrudnienie przejazdu innym samochodom.

Miejski Zarząd Dróg i Mostów odpowiedział na materiał wideo, zamieszczony wczoraj na portalu jaw.pl, w którym informowaliśmy o problemach mieszkańców ul. Szymanowskiego z parkingami. Odpowiedź jest jednak lakoniczna i nadal nie wskazuje sposobu rozwiązania tego problemu.

Poniżej pełna treść komentarza MZDiM:

Głównym zadaniem zarządcy drogi jest dbanie o płynność i bezpieczeństwo ruchu pojazdów i pieszych, dlatego w dużej mierze na te działania przeznaczane są środki. Parkingów na starych osiedlach jest niewiele lub zlokalizowane są tak, że konieczne jest odpowiednie skomunikowanie osiedli w celu prawidłowego ich funkcjonowania.

Jednym z istotnych zadań zarządcy spółdzielni czy wspólnot mieszkaniowych jest zapewnienie miejsc parkingowych swoim mieszkańcom. Zarządcy na własnych działkach lub poprzez użyczenie nieruchomości od Gminy  mają możliwość na preferencyjnych zasadach poprawienia sytuacji parkowania w obrębie wspólnot, poprzez wyznaczenie lub budowę nowych miejsc. Niektórzy z zarządców z takiej możliwości korzystają.

Prezydent Miasta zaproponował kwotę 1,5 mln na infrastrukturę osiedlową, w której na terenach gminnych poza ciągami pieszymi mogłyby takie tematy być również rozwiązywane. Faktem jest, że parkingów na starszych osiedlach jest za mało. Ma to związek z niedoszacowaniem możliwej ilości pojazdów przez projektantów w latach wcześniejszych.

Miejski Zarząd Dróg i Mostów

- REKLAMA -


Zewnętrzne linki

9 KOMENTARZE

  1. Świetny materiał !. Jak na dłoni widać rejestracje samochodów które niewłaściwie parkują na chodnikach dla pieszych . Zapraszamy właściwe organa, do odczytania tych rejestracji z filmu, i przykładne ukaranie parkujących niezgodnie z prawem kierowców. Dziękujemy Redakcjo !. :).

    • Podjedź tam i powiedz to ludziom którzy tam mieszkają, zapewne przyjmą ze zrozumieniem…:-) Fajnie się pisze pod nickiem po internetowych forach, zwłaszcza gdy za to płacą!!! Ale gdy przyjdzie stanąć twarzą w twarz z mieszkańcami, trzeba zabrać ze sobą pampersy na zmianę:-))

      • To ze brakuje miejsc parkingowych to wiadomo nie od dziś. I nie oznacza to ze nalezy parkować na chodnikach ( zwłaszcza na całej jego szerokości ) bo nie ma gdzie zaparkować. Jak sie przejdzie w niedozwolonym miejscu to mówi sie o swietych ktrowach itd., a gdy sie parkuje w podobny sposób to jak sie mówi ? 😉 Za chwile dojdzie do tego że chodniki staną sie parkingami a ulice będa miały podwójne znaczenie, do poruszania sie samochodami i do spacerowania. Tylko kto komu wtedy bedzie bardziej przeszkadzał na ulicy 😉 Tak samo mozna zgłosic sie do radnych z danej dzielnicy którzy budzą se dopiero przed wyborami lub innych osób które odpowiadają za taki stan rzeczy.

  2. Ja podejdę i powiem. Ludzie myślą, że skoro mają samochód, to należy im się miejsce parkingowe, a jak nie ma – to stawiają samochody byle gdzie. I nic tam, że skwerek, trawnik, chodnik. Niech ludzie kluczą między samochodami, bo panicz nie ma miejsca parkingowego! W społeczeństwie są też starsi ludzie, ludzie na wózkach, ludzie z wózkami, ludzie ograniczeniu ruchowo, schorowani. Dla nich samochody pozostawione bezmyślnie na chodniku są ogromnym problem i przeszkodą terenową. Dla zwykłych ludzi to jest uciążliwe. I tak dla wygody jednego pajaca w swoim samochodzie utrudnia się życie innym. Sam mam samochód i problem z parkowaniem pod domem. Jak trzeba to zapieprzam i 500 metrów. Ale to kwestia mentalności, większość tych geniuszy to po prostu nie wychowane chamy, ledwo odciągnięte od brony, co teraz zwą sami siebie miastowymi.

  3. Maksimus 75. Pokaż mi zapis w statucie jakiegokolwiek miasta że ma ono obowiązek budowy parkingów. To jest obowiązek spółdzielni, wspólnoty, zarządcy, TBSu itd Miasto buduje drogi, kanalizację, szkoły, rynki itp Samochód jest Twoim dobrem, luksusem, narzędziem pracy itp a nie obowiązkiem. Masz pretensje do Silberta że komuna w starszych osiedlach zrobiła po kilkanaście miejsc parkingowych? To może trzeba wyburzyć po dwa bloki i miejsce będzie. A ludzi na bruk żeby panowie kierowcy byli zadowoleni.

  4. “Miejski Zarząd Dróg i Mostów odpowiedział na materiał wideo, zamieszczony wczoraj na portalu jaw.pl, w którym informowaliśmy o problemach mieszkańców ul. Szymanowskiego z parkingami. Odpowiedź jest jednak lakoniczna i nadal nie wskazuje sposobu rozwiązania tego problemu.”

    Jak to nie wskazuje? Proponuję odpowiedzi czytać w kolegium redakcyjnym bo co dwie trzeźwe głowy to nie jedna z “syndromem pokarnawałowym”.
    Pomogę zupełnie charytatywnie:
    Pierwsza część odpowiedzi z MZDIMu sugeruje, że ich obchodzą tylko drogi i chodniki a nie miejsca do parkowania przed prywatnymi posesjami. W rozwinięciu pada sposób rozwiązania problemu:
    Wspólnoty mieszkaniowe, które chcą mieć własne parkingi pod blokami powinny wystąpić do swoich zarządców o ich wykonanie. Jeśli nie ma gdzie to zarządca pisze do właściciela atrakcyjnej działki o jej dzierżawę pod miejsca parkingowe (czyt. Gminy). Mając już działkę trzeba zebrać lub pożyczyć pieniążki i wybudować sobie parking. Dzięki temu wartość mieszkań wzrośnie (jeszcze więcej jak bloki są po termomodernizacji) i wszyscy będą szczęśliwi.
    Tyle, że trzeba się też liczyć z postawieniem wtedy odpowiednich znaków chroniących chodniki przed burakami, którzy jednak zdecydują się stawiać swoje cztery kółka jak najbliżej przedpokoju. A takich buraczków w naszym mieście jest na pęczki.
    Ostatni fragment to gruszki na wierzbie. Wspólna przestrzeń ma być dla ludzi a nie dla samochodów.
    Podsumowując. Gdyby MZDIM zaczął budować parkingi prywatnym właścicielom nieruchomości korzystając z gminnej kasy i gminnych nieodpłatnie udostępnionych działek to prokurator miałby używanie.

  5. W tamtej okolicy były dwie zmarnowane okazje na zbudowanie dużych parkingów. Pierwsza zmarnowana okazja to był na placu między Tuwima a Matejki. Niestety sprzedali to kapitalistom, którzy zbudowali w tym miejscu duży parking koło Kaufladu.
    Druga zmarnowana okazja była na starym placu drzewnym, ale tam zrobili rondo z drwalem a powyżej Aldiego z dużym, zawsze pustym parkingiem.
    I tak dwie wspaniałe okazje na zbudowanie w tamtej okolicy parkingów poszły się p….ć.