REKLAMA

W trakcie wczorajszej sesji Rady Miejskiej przy punkcie wnioski i interpelacje mieszkańców głos zabrał Tomasz Guja. Podczas swojego przemówienia Guja wyraził zaniepokojenie i nie zrozumienie co do przyznawania tegorocznych dofinansowań na sport kwalifikowany przez miasto. Poniżej tekst interpelacji.

[highlight background=”#F96E5B” color=”#f8f8f8″]Poniżej pełny tekst złożonego wniosku.[/highlight]

Szanowni Radni,

Mając na względzie przeciwdziałanie niepotrzebnej biurokracji sprowadzającej się do powielania różnych oświadczeń, które zobowiązany jest przedłożyć wnioskodawca starający się o dotacje ze środków publicznych Gminy Jaworzno

Polska Organizacja Jiujutsu wnosi o:

I. Zmianę zasad przyznawania dotacji organizacjom pozarządowym poprzez:

– wykreślenie z zapisów obligujących wnioskodawcę do przedłożenia następujących dokumentów:

  1. Wyciągu z KRS
  2. Oświadczenia, o nie zaleganiu wobec ZUS
  3. Oświadczenie o nie zaleganiu wobec Urzędu Skarbowego
  4. Oświadczenie o prowadzeniu działalności pożytku publicznego.

Wyjaśniam, że w formularzu obowiązującej OFERTY REALIZACJI ZADANIA PUBLICZNEGO widnieją zapisy:

Oświadczam (-y), że:

1) proponowane zadanie publiczne w całości mieści się w zakresie działalności pożytku publicznego oferenta/oferentów1);

5) oferent/oferenci1) składający niniejszą ofertę nie zalega (-ją)/zalega(-ją)1) z opłacaniem należności z tytułu zobowiązań podatkowych/składek na ubezpieczenia społeczne1);

6) dane określone w części I niniejszej oferty są zgodne z Krajowym Rejestrem Sądowym/właściwą ewidencją1);

Obowiązujące obecnie tylko w Jaworznie wymogi jedynie komplikują i wydłużają procedurę związaną z ubieganiem się o dotację. Są owocem nadgorliwości ich autora. Zaznaczam, że ww. oświadczeń nie wymaga choćby Marszałek Województwa Śląskiego, który również organizuje konkursy. Sugerowane przez nas zmiany mają na celu usprawnić procedurę związaną z udzielaniem dotacji i zakończyć biurokrację sprowadzającą się do powielania oświadczeń. Jedynie w Jaworznie komplet dokumentów związanych z udziałem w konkursie obejmuje czasami przeszło 20 stron zamiast 14.

Polska Organizacja Jiujutsu wnosi także o:

II.  Zmianę uchwały Nr XIV/151/2011 Rady Miejskiej w Jaworznie z dnia 27 października 2011 r. w sprawie w sprawie określenia celu publicznego z zakresu sportu oraz warunków i trybu finansowania rozwoju sportu  poprzez:

– Usunięcie zapisu obligującego organizacje sportowe do przedłożenia sprawozdania merytorycznego oraz finansowego, bowiem zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa obowiązek sprawozdawczy z działalności merytorycznej mają tylko fundacje a także organizacje pożytku publicznego, zaś nie każda organizacja prowadząca działalność pożytku publicznego jest organizacją pożytku publicznego. Sprawozdanie finansowe organizacji składa się do Urzędu Skarbowego.

Wprowadzenie zapisów określających konkretne kryteria, na podstawie których przyznawane są środki na wsparcie rozwoju sportu.

 

U Z A S A D N I E N I E

 Stwierdzam, że przy podziale środków na wsparcie sportu nie zachowano należnej staranności, a procedura związana z przyznaniem środków publicznych na wsparcie rozwoju sportu w Jaworznie nie była przeprowadzona właściwe.

Powołana przez Prezydenta Komisja Opiniująca wnioski i rozdzielająca środki nie brała pod uwagę żadnych informacji zawartych we wnioskach, które wnioskodawca był zobligowany udzielić.

Zaznaczam, że we Wniosku o datacje na wsparcie rozwoju sportu należało podać m.in. informacje dot. liczby zawodników, zasobów kadrowych, osiągniętych wyników sportowych.

PYTANIE DO PREZYDENTA:  Dlaczego wymagane i zawarte we Wnioskach o dotację na wsparcie rozwoju sportu informacje dot. działalności organizacji sportowych, liczby szkoleniowców (zasoby kadrowe), zawodników i ich wyników w prestiżowych imprezach sportowych nie były brane pod uwagę przez członków Komisji Opiniującej wnioski?

 Przecież kryteria te powinny mieć decydujące znaczenie przy podziale środków. To wynik sportowy w odpowiedniej rangi zawodach decyduje o poziomie szkolenia i jakości organizacji.

PYTANIE DO PREZYDENTA: Dlaczego członkowie Komisji Opiniującej wnioski o dotacje na wsparcie rozwoju sportu nie zapoznali się z treścią tych wniosków?

Żaden z zapytanych przeze mnie członków Komisji nie był wstanie udzielić jakichkolwiek nawet lakonicznych informacji na temat wyników sportowych poszczególnych klubów sportowych, kadry trenerskiej, imprez sportowych, itd.

PYTANIE DO PREZYDENTA: Jak Pan Prezydent wyjaśni rzucające się w oczy dysproporcje w podziale środków finansowych poszczególnym stowarzyszeniom kultury fizycznej i fakt, że wysokie dotacje przyznano klubom, których zawodnicy nie odnieśli znaczących sukcesów sportowych, mają skromną kadrę szkoleniową, czasem też znikomą liczbę zawodników, a niektóre z tych organizacji nigdy nie przeprowadziły żadnej imprezy sportowej w Jaworznie i bieżącym roku również nie planują zorganizowania jakichkolwiek zawodów w naszym mieście.

Pozbawione argumentacji dysproporcje w podziale środków finansowych są ewidentnym przykładem dyskryminacji pewnych grup społecznych.

O swoich zastrzeżeniach poinformowałem Prezydenta Miasta Jaworzno zaraz po zatwierdzeniu przez niego pierwszego protokołu z Posiedzenia Komisji Oceniającej wnioski o dotacje na wsparcie rozwoju sportu. W odpowiedzi Naczelnik Zbigniew Mika z Wydziału Edukacji, Kultury i Sportu pouczył nas:

Prezydent Miasta podejmuje decyzję o przyznaniu lub nieprzyznaniu dotacji klubowi sportowemu. On też decyduje o wysokości dotacji.

Zaznaczam więc, że od osoby wybranej i opłacanej przez mieszkańców miasta Jaworzno, której obowiązkiem jest służyć obywatelom, oczekujemy profesjonalizmu, sumiennego i sprawiedliwego wypełniania swoich obowiązków.

Dowolność przy podziale środków prowadzi do patologii w Urzędzie Miasta i może prowadzić do korupcji.

Organizacje nie posiadające żadnych wyników sportowych w roku 2013, mające skromną liczbę zawodników i jeszcze skromniejszą kadrę szkoleniową, nie posiadające żadnej bazy szkoleniowej (obiektów), które nie zorganizowały w Jaworznie jeszcze żadnej imprezy sportowej uzyskały znacznie wyższe środki od Polskiej Organizacji Jiujutsu?

  • Jakie wyniki sportowe na arenie krajowej i międzynarodowej uzyskali sportowcy Klub Karate Kyokushinkai Jaworzno i jakie prestiżowe imprezy stowarzyszenie to zorganizowało w Jaworznie? – dotacja 9.000,00 zł
  • Jakie wyniki sportowe na arenie krajowej i międzynarodowej uzyskali sportowcy Polskiej Federacji Ju-Jitsu i Kobudo i jakie prestiżowe imprezy stowarzyszenie to zorganizowało w Jaworznie w  2013 roku? – dotacja 6.260,00 zł
  • Jakie wyniki sportowe na arenie krajowej i międzynarodowej uzyskali sportowcy Stowarzyszenia Sportowego SALOS w Jaworznie i jakie prestiżowe imprezy stowarzyszenie to zorganizowało w Jaworznie? – dotacja 8.000,00 zł
  • Jakie wyniki sportowe na arenie krajowej i międzynarodowej uzyskali sportowcy Jaworznicki Klub Karate i jakie prestiżowe imprezy stowarzyszenie to zorganizowało w Jaworznie? – dotacja 6.720,00 zł
  • Jakie wyniki sportowe na arenie krajowej i międzynarodowej uzyskali sportowcy nowo powstałego stowarzyszenia „Fighting”– dotacja 5.000,00 zł
  • Jakie wyniki sportowe na arenie krajowej i międzynarodowej uzyskali sportowcy UKS  K2 i jakie prestiżowe imprezy stowarzyszenie to zorganizowało w Jaworznie? – dotacja 22.000,00 zł

Przypomnę, że Polska Organizacja Jiujutsu otrzymała w styczniu 2014 roku dotację w wysokości 5.000,00 zł. W zeszłym roku nie otrzymała żadnego wsparcia na przeprowadzenie Mistrzostw Świata Sport Jujitsu w Jaworznie.

Polska Organizacja Jiujutsu jako jedyna organizacja sportowa w mieście POJ może pochwalić się sukcesami na arenie międzynarodowej, w tym zwycięstwami w imprezach najwyższej rangi, jak mistrzostwa świata (Kanada, Anglia, RPA, Brazylia, USA), puchar świata (Austria, Francja, Niemcy), światowe igrzyska sztuk walki (Austria), światowe igrzyska sportów walki (Rosja), mistrzostwa Europy (Niemcy), turnieje międzynarodowe (Niemcy, Czechy), czy wreszcie mistrzostwa Polski. Zawodnicy POJ zdobywali medale w zawodach PZ Sambo, PZ Ju-Jitsu, PZ Judo.

Wreszcie, biorąc pod uwagę umiejętności, doświadczenie, czy też możliwości przeprowadzenia imprez sportowych, jako jedyna w mieście przeprowadza promujące Jaworzno prestiżowe imprezy sportowe, w tym ogólnopolskie i międzynarodowe zawody, seminaria, szkolenia, konferencje naukowe, pokazy, gale sztuk i sportów walki (łącznie blisko 100 imprez w latach 1996-2013), w których uczestniczyli sportowcy z Australii, Anglii, Belgii, Kanady, Japonii, Kazakhstanu, Niemiec, Republiki Czech, Rosji, Słowacji, Szwajcarii, Turcji, Ugandy, Węgier, Włoch. Wszyscy oni mieli okazję gościć w Jaworznie dzięki wysiłkom POJ.

Jedynie zawodnicy POJ z Jaworzna sięgnęli po tytuły mistrzów Polski w klasie seniorów, mistrzów Europy, mistrzów Świata bądź zdobyli Puchar Świata?

Tylko w minionym 2013 roku zawodnicy POJ z Jaworzna:

– zdobyli 12 złotych medali w Światowych Igrzyskach Sztuk Walki

– 10 medali w tym 2 złote w Mistrzostwach Świata sportowego Jiujutsu

Podkreślam, że zawodnicy z Polskiej Organizacji Jiujutsu w bieżącym 2014 roku mieli wystąpić w Światowych Igrzyskach TAFISA (po Igrzyskach Olimpijskich druga najbardziej prestiżowa impreza sportowa na świecie). Niestety niejasna procedura związana z przyznaniem środków na wsparcie rozwoju sportu w Jaworznie pozbawiła ich tej szansy.

Tymczasem zamiast wspierać działalność bez cienia wątpliwości najznamienitszej organizacji sportowej w Jaworznie Pan Prezydent skierował do Sądu wnioski o:

1.      Wniosek Prezydenta Miasta Jaworzno o udzielenie upomnienia władzom Polskiej Organizacji Jiujutsu – wniosek oddalono 9.11.2012 r

2.      Wniosek Prezydenta Miasta Jaworzno o zakazaniu działalności stowarzyszenia Jaworznicka Szkoła Walki Wręcz Guja Jiujutsu – postępowanie umorzono 29.01.2009 r

3.      Wniosek Prezydenta Miasta Jaworzno o wydanie zakazu działalności stowarzyszenia Polski Związek Guja Jiujutsu – postępowanie umorzono 30.03.2009 r

Wymieniono zaledwie kilka spośród kilkunastu absurdalnych wniosków i pism kierowanych do sądu negujących legalną działalność organizacji Jiujutsu w Jaworznie.

Zaznaczam, że każdorazowo wnioski były bezzasadne i Sąd je oddalał lub umarzał postępowanie.

PYTANIE DO PREZYDENTA:  Jakie są źródła i przesłanki dyskryminacji sportowego Jiujutsu, którymi kierują się władze miasta Jaworzno?

PYTANIE DO PREZYDENTA: Dlaczego wnioski rozpatrują osoby nie mające dostatecznej wiedzy w zakresie kultury fizycznej i sportu?

Jednocześnie należy wskazać, że w Komisji Opiniującej wnioski o dotację na kulturę fizyczną zasiadają osoby nie mające żadnej wiedzy na temat sportu i kultury fizycznej – pani z towarzystwa opieki nad zwierzętami i Pan z organizacji kościelnej. Można zatem zapytać ile warta jest opinia członków Komisji Opiniującej wnioski, którzy nie posiadają żadnych kwalifikacji w zakresie sportu, jak również wiedzy na temat działalności jaworznickich klubów sportowych i osiągniętych wyników przez zawodników.

To oczywiste, że Pan Prezydent posiłkuje się radcami prawnymi i Komisjami opiniującymi złożonymi zwykle z urzędników. Niestety, jeżeli nie można polegac na podwładnych, którzy wykazali niedbalstwo, brak profesjonalizmu, lekceważenie obowiązków służbowych, należałoby pomyśleć o zastąpieniu ich ludźmi z inicjatywą, którzy są wstanie sprostać oczekiwaniom zarówno Prezydenta, jak i mieszkańców.

Tomasz Guja

Prezes POJ w Jaworznie

http://www.facebook.com/polishjiujutsu

[highlight background=”#F96E5B” color=”#f8f8f8″]Zapraszamy do wypowiadania swoich opinii na ten temat.[/highlight]

- REKLAMA - Zewnętrzne linki

28 KOMENTARZE

  1. Widać, że pan Guja wyciągnął wnioski z dyskusji, która się tutaj na forum odbyła. Nie mam nic przeciwko, by dzici zamiast kopać piłkę ćwiczyły wschodnie sztuki walk. Jaworzno centrum sztuk walk ?. A dlaczego nie, skoro kluby nie produkują już wysokiej klasy sportowców, a otyli działacze sportowi nie mają już sił latać za zawodnikami. Najlepiej im się zasiada z biurkiem i liczy pieniądze. Kilka dni temu napisałem :

    …”Wszystkie kluby w mieście powinny działać na jednakowych, zdrowych zasadach, a te w których widać jakieś lepsze sportowe wyniki powinny być lepiej finansowo wspierane przez miasto. “.

    • Nareszcie Barton piszesz sensownie, przy podziale środków powinno się mieć na uwadze uzyskane wyniki i zakres działania. Nie wiem tylko z jakiego powodu atakowałeś Ciężkowiankę, która szkoli trampkarzy, prowadzi drużynę seniorów (co prawda teraz tylko w klasie B). Prowdadzi w ciągu roku liczne imprezy rekreacyjno-sportowe dla wszystkich. Do niedawna miała w lidze drużynę juniorów ale zbyt małe dotacje zmusiły ją do zaniechania niektórych działań.

      • Widzisz, traktujesz wypowiedzi wybiórczo. Co ci pasuje, to popierasz. Co do Ciężkowianki. Atak, jak go nazwałeś, nie był skierowany na trenujące tam dzieci, trampkarzy czy na organizowane spotkania szachowe czy inne temu podobne. Chodziło o uwagi Prezydenta dotyczące nieprawidłowości w działaniu klubu oraz o komfortowych warunkach, w których działał klub. Miał o wiele lepsze warunki niż inne kluby a jaką przyniósł chwałę miastu ?, ile wyszkolił dobrych sportowców ?, ile zorganizował zawodów sportowych w randze narodowej i między narodowej ?. Działał bo działał. I za ot brał pieniądze. Tyle nie w temacie, bo tematem jest zupełnie coś innego. Wykorzystałeś chwilę, aby znów przypomnieć o Ciężkowiance.

        • Jednak widzę, że Ciężkowianka nadal Ci się nie podoba, podobnie jak naszemu Prezydentowi (pewnie wspólnie ustaliliście z całym JMM, że tak ma być bo nie podoba Wam się Prezes). Nie można mówić, że klub nie ma żadnych osiągnięć. Ciężkowianka miała wiele sekcji, była w lidze okręgowej seniorów na czołowym miejscu, podobnie miała dobre miejsce w lidze juniorów. Musiała jednak przerwać niektóre rozgrywki bo nie stać ją było nawet na przejazdy. Działa jeszcze ale w coraz mniejszym zakresie bo nie ma żadnego wsparcia , a wręcz zarzuca się jej jakieś wyssane z palca przekręty (oddajcie więc sprawę do prokuratora). Zależy Wam na tym aby klub w ogóle przestał istnieć, teraz dojdą dodatkowe koszty (wykup, podatki, media itp.) a pomoc miasta jest coraz mniejsza. Jestem za sportem bo sam go uprawiam ale nie lubię obłudy polityków.

          • Spokojne… klub dostanie nowe warunki to zobaczymy jakim dobrym managerem jest Prezes. Czy wystarczy kupić pięć kilo kiełbasy, usmażyć na ogniu, rozdać dzieciom, dać se pograć w gry planszowe wyciągnięte ze świetlicy i ogłosić mediom wszech i wobec, że impreza się odbyła i było dużo chętnych (na kiełbasę, pewnie z głodu). Jak sam widzisz każdą imprezę można opisać w samych superlatywach, ale można też opisać to tak, jakby to było moje spotkanie grillowe pod garażem z przyjaciółmi. Tylko jest taka różnica, że u nas telewizja nie robi z tego wydarzenia i nie robi od razu z tego reportażu.

    • Pan Guja zorganizował MŚ i zdobył i zdobył worek medali, tylko nie napisał ,że w jego organizacji jest kilka klubów, a w innych federacjach po kilkaset, gdzie na zawodach regionalnych, okręgowych startuje po dwustu zawodników…i na nieszczęście Guji ludzie rozdzielający dotacje świetnie się w tej sytuacji oriętują, złoty medal MŚ organizacj Guji jest tyle wart co koszt jego zakupu..

  2. Pan Guja zorganizował MŚ i zdobył i zdobył worek medali, tylko nie napisał ,że w jego organizacji jest kilka klubów, a w innych federacjach po kilkaset, gdzie na zawodach regionalnych, okręgowych startuje po dwustu zawodników…i na nieszczęście Guji ludzie rozdzielający dotacje świetnie się w tej sytuacji oriętują, złoty medal MŚ organizacj Guji jest tyle wart co koszt jego zakupu..

    • Patrząc ogólnie na sytuację w polskich sportach walki. Rodzice zapisują dzieciaki do klubów z sukcesami, ale nie patrzą, że gdzieniegdzie brak sukcesów wynika nie ze słabego rozwoju umiejętności, a po prostu z gigantycznej konkurencji i bardzo ciężkiego do osiągnięcia poziomu zawodów (już regionalnych, a co dopiero krajowych i międzynarodowych). Wiadomo, każdy chce się pochwalić, że jego dziecko było/jest mistrzem w czymś tam (tutaj: jakiejś sztuce walki), ale warto porównać poziom trudności w zdobyciu tych sukcesów, bo ulica czasem (oby nikogo to nie spotkało) boleśnie weryfikuje umiejętności. Dziś każdy może sobie założyć (spełniając odpowiednie warunki) jakąś tam federacyjkę (nawet międzynarodową), ale to droga na skróty do chwalenia się sukcesami i wyciągania pieniędzy.

      Tekst powyżej odnosi się ogólnie do sytuacji w Polsce, a nie bezpośrednio p. Guji, gdyż nie znam dokładnie sytuacji jego działalności, ale te wymienianie tytułów z różnych związków od razu przywodzi mi skojarzenia z wyżej opisanym mechanizmem, który wielokrotnie osobiście obserwowałem. Dla dobra idei sportu, a zwłaszcza sportów walki, które nie są tylko sportem, a drogą życia, obym się mylił, w tym przypadku.

  3. Proszę mi powiedzieć za co Szczakowianka dostaje tyle pieniędzy podatników?
    Dlaczego jej sponsorem są wodociągi miejskie(100% udziałów należy do miasta)?
    Z tego co widzę powyższy klub wynikami i osiągnięciami nie powala na kolana!
    A tak na marginesie kojarzony jest jako były beniaminek z przekrętami ligowymi(fajna reklama miasta)
    czy nie daje to trochę do myślenia!!!
    pozdrawiam

  4. Grisham. Urzędniku miłościwie nam panującego. Jeżeli nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi to ponownie zapraszam na dyżur radnego w poniedziałek od 10.00-11.00 . Często dłużej (jak dzisiej do 12.00 z powodu dużej ilośći mieszkańców. Jeżeli chodzi o mają wypowiedz to dla nie kumatych wyjaśniam.
    Żadna szkoła w Jaworznie nie posiadada sali w której SKS lub SZW (w zależności jak się nazwie) mógłby rozgrywać zawody sportowe (z udziałem rodziców jako kibiców ). Najwyższy czas zacząć budować przy szkołach nie kurniki i stodoły, ale prawdziwe sale gimnastyczne przydatne dla dzielnic i miasta. Próbowałem to wyjaśnić przy budowie sali w Jeleniu. Nie próbowałem w Szczakowej. Dzisiaj uważam to za swój obowiązek. Podyskuję, ale na argumenty, i nie tylko na forum. Dopuszczam kominiarki.

    • Panie Radny Chudzikiewicz :
      Ad. 1. Nie jestem urzędnikiem miłościwie nam panującemu.
      Ad. 2. Nie jestem przeciwnikiem budowy sal gimnastycznych, tylko dlaczego na Jeziorkach i z takim rozmachem, w szkole setka dzieci, z roku na rok będzie ich mniej. Zgoda miasto wybuduje wielką salę z trybunami i co ??? Skąd szkoła weźmie na jej utrzymanie, ogrzanie, etc. Chcesz Pan budować salę dla setki dzieci, a zabieracie pięniądze na remont sali teatralnej w MDK-u dla paru tysięcy jaworznian i nie będę tu przesadnym tyleteż dzieci.

      Proszę mi to wytłumaczyć, bo ja niekumaty jestem, szkoła muzyczna miałaby gdzie prezentować swoje dokonania, organizować konkursy, festiwale – czy im nie należą się trybuny ???, Dzieci z jaworznickich szkół zlokalizowanych w rejonie MDK-u (a jest ich sporo) mieliby gdzie wystawiać swoje przedstawienia, przeglądy szkolnych teatrzyków. Czy Pan Panie Radny wie co się dzieje w MDK-u, jak Pani Renata Gacek z wielkim rozmachem działa w nim, ile tam dzieciaków uczęszcza na wszelkiegorodzaju kółka, warsztaty etc.

      Na sesjach RM wytykasz miastu budowę dróg, niech mi Pan Panie Radny wyjaśni, gdyby tych dróg nie wybudowany, czy Jaworzno nie byłoby jednym wielkim korkiem samochodów ???

      Budżet jest jaki jest i wszędzie coś trzeba zrobić – wszystkich nie zadowoli, Pan i Pańscy koledzy z tzw. opozycji, miast działać na rzecz miasta robicie wszystko aby udupić Silberta i nie ważne czy to jest dobre dla miasta czy też nie. Powiem Panu jedno, Silbert kryształem ni diamentem nie jest, ma też swoje wady, oportunizm, sympatią nie pała, empatii w nim za grosz – ale działa i dąży do celu dla dobra większości, a nie zaspokojenia zachcianek sąsiadów i jednostek.

      Na sesjach RM szukasz Pan dziury w całym, a to że informacji nie było na temat bezpłatnej wymiany dokumentów mieszkańców z Siennej (udowodnione na sesji, że były), że przystanku przy geosferze nie zaplanowano jak budowano drogę ( nikt wtedy jeszcze o geosferze nie słyszał)

      Miała rozpocząć się budowa stadionu lekkoatletycznego dla paru tysięcy jaworznian i ich dzieci w dzielnicy nieco zapomnianej przez miasto, i co zabraliście pieniądze.

      Pan chcesz pełnowymiarową salę gimnastyczną z trybunami budować dla szkoły która z powodu niżu demograficznego może w przyszłości po prostu zniknąć z Jeziorek, a zabieracie pieniądze na budowę stadionu i sali teatralnej. Panie Radny to hipokryzja z premedytacją !!!

      Proszę o komentarz.

  5. Witam Panie Grisham i służę komentarzem.
    Ponownie stwierdzę, że nie przekomuje mnie Pan, że nie jest Pann urzędnikiem.
    O Dom Kultury w Osiedlu Stałym zabiegał luż Pan Janusz Guja. Dziwi sytuacja, że dopiero za kadencji radnej Gacek sytuacja tak się ……………
    Pytanie dlaczego?
    W sprawie budowy dróg przez Jaworzno nie będę polemizował. Polecam artykuł w CT. Nr 30 z 2000 r, O czerwonych krawatach.
    Rozmawiał Pan z mieszańcami ul. Siennej, czy tylko Pani Radna jeat dla Pana autoryteem?
    Niech mnie pan nie rozmiesza z geosferą. Proszę!
    A na temat niżu demogragicznego jestem gotowy pogadać.

  6. Cóż, skoro wątpi Pan, że urząd jako pracodawca jest mi obcy, Pańska nieprzymuszona wola – nie będę Pana dalej przekonywał, jesteśmy dorośli, przynajmniej ja. Z Pana Guji były plany, które zaczęto realizować dwa lata temu, obecnie miał być ukończony, z salą teatraln-kinową jako dopełnieniem – cóż pozbawiliście Państwo Radni tego tortu, tego ośrodka kultury naszej dzielnicy przysłowiowej wisienki. Artykuł, który Pan cytuje, ukazał się 14 lat temu, Pan wybaczy.

    W sprawie Siennej Naczelnik Dębecki chyba rozwiał Pańskie wątpliwości, chyba nie mijał się z prawdą – czyż nie ???

    Droga przy Geosferze jak donoszą sześć lat temu, a plany geosfery narodziły się cztery lata temu, więc sam Pan widzi Panie Radny, nikomu przy projekcie ul. Św Wojciecha Geosfera jeszcze się nie sniła.

    Pańskie argumenty, a w zasadzie ich brak niczego nie dowodzą wręcz przeciwnie przeczą, ale to inna para kaloszy.

    O niżu demograficznym, no cóż chyba wszyscy widzą, że proporcje tych powołanych do życia są niższe od tych, którzy swój ziemski żywot dopełnili, więc o czym tu gadać. Brak zdrowej polityki pro-rodzinnej, niepewne jutro, brak perspektyw nie wpływa kożystnie na rozmnażanie. Tyle w demografii, no chyba, że planuje Pan osobisty przyrost, to pozostaje mi tylko złożyć gratulacje.

  7. Panie Radny zachęcam do komunikacji z mieszkańcami przez tak nowoczesne medium, jakim jest internet – ludzie pracują w godzinach Pańskiego “urzędowania”. Wiele może się Pan dowiedzieć o ich potrzebach, tych ważnych dotyczących ich jako mieszkańców – bo te Wasze polityczne gierki i podchody im nie służą, wręcz są wyśmiewane.
    Porusza Pan temat angażowania się Radnej Gacek w sprawy tak kluczowe, może warto odwiedzić MDK – był Pan tam kiedykolwiek, widział Pan co tam się dzieje – to miejsce codziennie tętni życiem !!!

    Pan o przystanku, wymianie dokumentów, drogach i byłbym zapomniał pełnowymiarowej sali gimnastycznej z trubunami dla widzów dla setki uczniów i ich rodziców ( czy nie mogłaby to być zwykła sala gimnastyczna, adekwatna do liczby uczniów)

  8. Pozwolę sobie Panie Radny Chudzikiewicz jeszcze jedno pytanie. Jak to się stało, że Pan wraz z Pańskim ugrupowaniem nie zaszczycił obecnością pod pomnikiem Niepodległości w Dniu Żołnierzy Wyklętych. ??? W styczniu podczas obchodów wyzwolenia miasta głośno było gdy Pan wraz z kolegami oddawali hołd Żołnierzom Armii Czerwonej pod Pomnikiem Niepodległości, a w przypadku żołnierzy uśmiercanych przez władzę ludową Pan się chowa ???

  9. A to pan Radny należał do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej ?. Nawet nie wiedziałem. Widać, że Radny jet czysty, skoro IPN nie znalazł żadnego wpisu w swoich czarodziejskich księgach. Ale ja z innego powodu wpisałem się tu na forum. Kolega Grisham zbytnio nadużywa słowo Pan z dużej litery w stosunku do radnego ?. Cytuję słowa z poradnika językowego :

    Zgodnie z zasadami polskiej ortografii wielką literą możemy pisać te wyrazy, które dotyczą osób, przedmiotów lub pojęć abstrakcyjnych darzonych przez piszącego szacunkiem, miłością itp. Na przykład Kochani Rodzice, Mój Najdroższy, Polska to moja Ojczyzna.
    W pismach urzędowych (podobnie zresztą jak w korespondencji prywatnej) wielką literą zapisujemy zawsze wyrazy odnoszące się do adresata. Jeśli więc adresatem jest burmistrz, to bezwarunkowo należy napisać Szanowny Panie Burmistrzu, Proszę Pana Burmistrza itp. O osobach zaś trzecich, które wymienione są w piśmie, możemy napisać – ogólnie rzecz biorąc – używając bądź małej, bądź wielkiej litery. Zależy to na ogół od miejsca tej osoby w hierarchii służbowej. Jeśli usytuowana jest niżej od burmistrza (z taką sytuacją mamy do czynienia w podanym przykładzie), należy użyć małej litery, jeśli zaś wyżej (np. gdyby mowa była o ministrze) – litery wielkiej. Stosowanie wielkich liter ze względów grzecznościowych zależy jednak w dużym stopniu od indywidualnych decyzji osób piszących. Naczelna zasada polskiej grzeczności to okazywanie szacunku partnerowi dialogu, ale i uwzględnianie hierarchii istniejącej między partnerami. W omawianym przykładzie należałoby więc okazać – używając wielkiej litery – więcej szacunku burmistrzowi niż jego podwładnemu.

    — Małgorzata Marcjanik, prof., Uniwersytet Warszawski

  10. Hyhyhy, ot i ciekawostka:
    – zaproponujemy wprowadzenie 50% ulgi dla wszystkich emerytów i rencistów w przejazdach środkami komunikacji miejskiej wykonywanych przez PKM Spółka z o.o. w Jaworznie,

    Wg regulaminu PKM do 50% ulgi dzisiaj uprawnieni są emeryci i renciści po ukończeniu 55 roku życia. Znaczy się albo WdJ nie wie, że taka ulga istnieje, albo chcą podciągnąć pod nią tych spracowanych 35cio czy 40to letnich emerytów.

  11. Panie Grisham. Wbrew sugestią Pana Bartona ja pozostanę przy starej szkole (może się nie obrazi). To nie brak chęci do dyskusji, ale nie w każdy dzień siadam do komputra. Na niektóre z zadanych pytań sam Pan sobie odpowiedział, więc czuję się zwolniony. Pozostałe zostawiam do odpowiedzi Panu Bartonowi, gdyż zamiast rzeczowej dyskusji zaczynacie Panowie pisać o wszystkich innych tematach zastępczych. Jeszcze raz zapraszam na dyżur w poniedziałek, lub na moją stronę, gdyż wbrew temu co Pan pisze tam też można zadać pytanie do radnego. Internet.

  12. Co do wielu tytułów zawodników Pana Guji to przypomina mi się sparing międzyklubowy, kiedy to zawodnik Pana Guji, mistrz Polski , a może i świata przyszedł do nas na sale i chciał walczyć z najlepszymi zawodnikami. My mieliśmy wtedy niebieskie, żółte i zielone pasy i nie byliśmy mistrzami. Jednak mistrz „dostał lanie” od zawodników Klubu Karate Kyokushinkai i nie był w stanie kontynuować dalej sparingu. Ciekawe czy pochwalił się tym Panu Guji?
    Jeżeli Pan Guja tak bardzo chce porównywać zawodników odrębnych sportów to jak porówna osiągnięcia gdy jego utytułowany zawodnik dostaje lanie od początkujących w Kyokushin?
    Co do całej organizacji to Klub Karate Kyokushinkai Jaworzno jest licencjonowanym członkiem jednego z największych liczebnie Polskiego Związku Karate zrzeszającym ponad 320 Klubów i 7 Związków Okręgowych. Związek ten jest uznawany i znajduje się w wykazie Ministerstwa Sportu i Turystyki.
    Zupełnie przeciwnie jest z organizacją POJ – Pana Gui, której nie znajdziemy wśród Związków Sportowych. Nie mówiąc już o tym że tzw. Jiujutsu nie jest wymienione wśród dyscyplin sportowych Ministerstwa Sportu.
    Co do rozliczania nas z posiadanych wygranych to osiągnięcia naszych zawodników są uznawane przez Ministerstwo Sportu i nadawane z tego tytułu klasy mistrzowskie zawodników, którzy zdobywali wielokrotnie medale między innymi na Mistrzostwach Polski, Pucharze Polski, Mistrzostwach Okręgu.

    Klub Karate Kyokushinkai Jaworzno jest demokratycznym stowarzyszeniem, którego Pan Bachowski jest tylko Prezesem (odwołalnym) a nie właścicielem. Co trudno sądzić o Jaworznickiej Szkole Walki Wręcz Guja Jiujutsu i Polskim Związku Guja Jiujutsu gdzie nawet w nazwie występuje Pan z nazwiska i pewnie jest jednoosobowym zarządem. Trochę trąci dyktaturą . Trudno się dziwić, że takich zaściankowych organizacji i ich zawodów nie firmuje Ministerstwo Sportu.
    Czyli Sportowe Jiujutsu jest tak dyscypliną sportu jak np. Plucie na odległość, Bieg w workach i czy ew. dżudżitsu (takiej nazwy używał Pan Guja początkowo)
    Zacytuję jednego z forumowiczów: „Dziś każdy może sobie założyć (spełniając odpowiednie warunki) jakąś tam federacyjkę (nawet międzynarodową), ale to droga na skróty do chwalenia się sukcesami i wyciągania pieniędzy.”

    Zdecydowanie nie wypada aby Pan Guja robił w mieście zamieszanie i wychwalał swoich multi mistrzowych zawodników, bo który z wyników sportowych jego stowarzyszeń został uznany i potwierdzony przez Ministerstwo Sportu i Turystyki?
    Poza tym co oprócz reklamowania własnego nazwiska i zrobiły organizacje, czy organizacje Pana Guji dla dzieciaków w naszym mieście?
    Radni w mieście powinni zdecydowanie przemyśleć to, czy powinno się w ogóle wspierać działalność, która nie jest Sportem uznanym przez Ministerstwo Sportu i Turystyki.