REKLAMA

Miasto Jaworzno inwestuje w kanalizacje. Projekt rzędu 200 mln złotych ma skanalizować większość zurbanizowanego terenu miasta. Inwestycja polega na zbudowaniu sieci kanalizacyjnej, ale nic to gdy do sieci mieszkańcy nie będą chcieli się podłączyć. Zachęta ma być 50% dofinansowanie z NFOŚGW oraz dopłata z gminy, nie większa niż 1500 zł. Jednak gdy mieszkańcy otrzymali wycenę prac przyłączeniowych – chwycili się za głowę.

Wycena 7,5 metrowego przyłącza na Pieczyskach opiewała na kwotę 5000 zł. Mieszkańcy sprawdzili ceny w innych miastach i okazało się że700 zł za metr instalacji to najwyższa cena w Polsce. My zrobiliśmy to samo i okazało się, że cena mieści się między widełkami 200 zł i 300 zł za metr.

Powstała absurdalna sytuacja. Mieszkaniec ma zapłać 5000 zł. W tym 2000 zł dopłaci do instalacji Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska, a 1500 zł gmina Jaworzno. Pozostałe koszty 1500 zł ma pokryć mieszkaniec. No ale jak to możliwe , skoro cena rynkowa za te usługi – wkopanie 7,5 metrów kanalizacji to właśnie 1500 zł. Dodatkowo każdy kto otrzyma dotację będzie musiał zapłacić 19% podatku od jej wartości.

Sławomir Grucel odpowiada, że w tej sytuacji nie ma nic dziwnego.

Każdy kto nie chce skorzystać z tej oferty może zlecić budowę przyłączy innej firmie. Uzyska również dofinansowanie z gminy ale z NFOŚ niestety nie.

Czy te ceny są wysokie czy niskie to pozostawiamy w ocenie państwa. Firma, która wygrała przetarg na budowę przyłączy, to ta sama firma, która budowała kanalizację. W przetargu była tylko jedna oferta, a więc wyboru niższej cenny nie było.

Prezes MPWiK Józef Natonek zadeklarował, iż w następnym tygodniu przedstawi nam przykładowe szczegółowe rozliczenie kosztów przyłącza aby mieszkańcy nie mieli obaw, że przepłacają.

UWAGA: Archiwum dyskusji na forum znajdziesz tutaj.

- REKLAMA -


Zewnętrzne linki