REKLAMA

„Radości ze śpiewu niech Wam nie brakuje, zgoda i życzliwość niech zawsze panuje” – tak miłym wierszem zespół Dąbrowianki piórem Kazimiery Bednarczyk gratulował 30-lecia Jaworzniankom.
Hucznie obchodzono te rocznicę, a w Klubie Relaks z tejże okazji – we środę 22 maja – licznie pojawili się przyjaciele zespołu.

Lucyna Knapik – przewodnicząca zespołu Jaworznianki – otwierając uroczystość powitała wszystkich przybyłych gości, a tych było co niemiara. Reprezentowali oni Urząd Miasta, MCKIS, Koło Gospodyń Wiejskich, Miejski Związek Rolników Kółek i Organizacji Rolniczych. Nie zabrakło też zespołu regionalnego Ciężkowianki, Krystyny Dziurdzikowskiej z jaworznickiego Stowarzyszenia Twórców Kultury, Krystyny Łaźni z jaworznickiego Uniwersytetu III Wieku i naszego redakcyjnego fraszko pisarza Jana Ryszarda Drąga, który na tę okoliczność zaprezentował parę frywolnych fraszek, nad którymi, z powodów zrozumiałych, połóżmy zasłonę milczenia.
Jaworznianki powstały w 1983 roku. Początkowo śpiewało w nim 7 osób, współcześnie zespół liczy 17 osób, w tym trzech panów. Repertuar zespołu bardzo jest różnorodny.

Nie od dzisiaj wiadomo, że śpiew wybitnie poprawia nastrój, bez wyjątku, paniom Jaworzniankom tym bardziej.

Zespól posiłkuje się trzema głosami męskimi, instrumentarium urozmaica Józef Król popisując się grą na liściu, wykorzystując do tego liście gruszki, bzu a nawet żywopłotu. Przy odrobinie dobrej woli mógłby zaprezentować nawet Bacha.

Po krótkim występie jubilatek przyszła pora na życzenia i prezenty. Dziękowano zespołowi za pogłębianie narodowego i regionalnego folkloru, za stroje krakowskie na Śląsku, życzono sukcesów i wszystkiego najlepszego, nakłaniano do śpiewania, śpiewania i jeszcze raz śpiewania. Wraz z koszami słodyczy w laurkach, całkiem udanymi rymami, Cięzkowianki i Dąbrowianki, życzyły jubilatkom zdrowia i radości ze śpiewu, chwalono zespól za humor i piękny śpiew.

Składano naręcza kwiatów, miłe upominki i skromne prezenciki. Urząd Miasta podarował biały perkal na koszule, dołączając haft na kołnierze, MCKiS haftowane obrusiki, dla panów też.
Hucznie wystrzelono z wyrzutni konfetti, po czym oddano się toastom, śpiewając sto lat i nieodłącznie niech im gwiazdka pomyślności. Cięzkowianki i Dąbrowianki zaprezentowały parę pieśni. Na zakończenie wspólnie pośpiewano. Jaworznianki przypomniały dawny utwór, o żonie, która zagroziła mężowi, że jak się nie poprawi, to zamknie go w kurniku. Bardzo rezolutna kara, nic tylko naśladować.

UWAGA: Archiwum dyskusji na forum znajdziesz tutaj.

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki